U mnie bez zmian, 23+4tc., czuję się dobrze, trochę robię w domu, trochę odpoczywam, wchodzenie na 3 piętro po schodach idzie mi coraz gorzej. Powoli zbieram się do zakupu łóżeczka, potem wózek, fotelik, a na koniec drobiazgi ☺ Brzuch mam coraz większy, na szczęście udało mi się zahamować szybkie tycie, więc na wadze tyle ile było tydzień temu (niech sobie maluszek korzysta z zapasów tłuszczyku, które mam

). Do kopniaków to jeszcze pewnie daleko, póki co czuję tylko wieczorne wiercenie

Specjalistów mam już z głowy (endokrynolog, okulista, neurolog), test obciążenia glukozą również, za tydzień wizyta kontrolna u ginekologa