reklama

Lutowe mamy 2021 [emoji7]

reklama
U mnie 28+4 i 11,5kg... coś czuję że 16 to min będzie :P wcześniej też sobie nie wyobrażałam żebym miała rodzić sama ale teraz mam takie podejście, że najważniejszy jest mały i jak się uda z partnerem to super a jak nie to trudno :)
 
U mnie 28+4 i 11,5kg... coś czuję że 16 to min będzie :p wcześniej też sobie nie wyobrażałam żebym miała rodzić sama ale teraz mam takie podejście, że najważniejszy jest mały i jak się uda z partnerem to super a jak nie to trudno :)
Ja mam 28+6 i 8 na plusie. Gdzie to jeszcze do konca 🙈🙉
Ja bym wolala z mezem, ale w tej sytuacji juz sie na to nie nastawiam
 
Dziewczyny u mnie wynik pozytywny na wirusa. Obecnie 31tc. Trochę się denerwuje jak to będzie wyglądało ale czas pokaże. Dzisiaj lapaly duszności ale w dzień jest ok. Izolacje mamy do 12 grudnia także trzymajcie kciuki.... Tyle dobrego z tej całej sytuacji że przestajemy się izolować z mężem i zaczynamy funkcjonować razem.
 
No zrzucimy mam nadzieję i tym razem!:D ja po porodzie wszystko straciłam. Potem jak przestałam karmić to znowu trochę przybralam, a potem znów straciłam :D dziś miałam krzywa cukrowa fuuuuuj bleh
Mam nadzieje ☺ bo moje siostry po drugiej ciąży miały problem wrócić do swojej wagi.

Dla mnie krzywa nic straszna tylko te czekanie było najgorsze a wypicie tego to jak bardzo przesłodzona woda 😉
 
Dziewczyny u mnie wynik pozytywny na wirusa. Obecnie 31tc. Trochę się denerwuje jak to będzie wyglądało ale czas pokaże. Dzisiaj lapaly duszności ale w dzień jest ok. Izolacje mamy do 12 grudnia także trzymajcie kciuki.... Tyle dobrego z tej całej sytuacji że przestajemy się izolować z mężem i zaczynamy funkcjonować razem.
Będzie dobrze! 😃 O maluszka się nie martw. Podobno się nie zarażają. Odpoczywajcie i szybko wracajcie do zdrowia ❤️
 
reklama
Dziewczyny u mnie wynik pozytywny na wirusa. Obecnie 31tc. Trochę się denerwuje jak to będzie wyglądało ale czas pokaże. Dzisiaj lapaly duszności ale w dzień jest ok. Izolacje mamy do 12 grudnia także trzymajcie kciuki.... Tyle dobrego z tej całej sytuacji że przestajemy się izolować z mężem i zaczynamy funkcjonować razem.
Trzymam za Was kciuki żebyście szybko doszli do siebie i co najważniejsze bez żadnych powikłań, dużo zdrówka ❤ ☺
Chociaż jakieś pozytywy, nie ma to jak razem..i też dobrze że teraz a nie przed samym porodem.. ale wiadomo najlepiej w ogóle się nie zarazić.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry