Cześć dziewczyny, ja już 7 dzień w izolacji od pierwszych objawow męża. Powoli zaczyna mnie dopadać kryzys psychiczny. Dni dłużą się niemiłosiernie. Mąż cały tydzień się czuje słabo. Ja odpukać przez 3-4 dni walczyłam z zatokami. Dzisiaj lekki kaszel. Ogólne zmęczenie. Mam nadzieję że gorzej już nie będzie.