Jak na NFZ to NFZ, moja lekarka nic nie mówiła, żebym miała za to płacić

Nie no jak masz tak wizyty wyznaczone, to lekarz sam powinien Ci zrobić wcześniej, bo 1 lutego to już trochę późno. Ja od stycznia mam wizyty co 2 tygodnie, więc jak 13 stycznia wszystko będzie ok, to zrobi mi 2 tygodnie później, a do porodu nadal będę miała trochę czasu. Raczej jak z szyjką cały czas wszystko będzie ok, to nie powinnam nagle urodzić miesiąc przed terminem. Kobiety zagrożone przedwczesnym porodem raczej wiedzą o tym wcześniej i lekarz też powinien mieć świadomość, że na ostatnią chwilę takiego badania lepiej nie zostawiać...