reklama

Lutowe mamy 2024

reklama
Boże jak czytam o SN to jestem przerażona. To naprawdę jest taki koszmar? Ciężko to przeżyć? Nie wiem czego się spodziewać i na co nastawiać. 🙈
Przede wszystkim nie ma się co nastawiac bo każdy poród jest inny. Proponuję znaleźć dobrą szkołę rodzenia albo doule lub położna. Ja mialam poród wywoływany ze względu na cukrzycę ciążowa, i poszło super bo tego samego dnia córka była na świecie. Poród aktywny, niestety nie zdążyłam skorzystać z wanny 😏 bez znieczulenia, nawet gazu nie zdążyłam spróbować. 😂
 
Boże jak czytam o SN to jestem przerażona. To naprawdę jest taki koszmar? Ciężko to przeżyć? Nie wiem czego się spodziewać i na co nastawiać. 🙈
Rodziłam SN trzy razy . Pierwszy miał 3730, drugi 4300 ,a trzeci 4840. To nie jest jakiś koszmar. Przed pierwszym nastawiłam się na koszmar i się miło zaskoczyłam. Kolejny miałam indukowany i zupełnie inny, a trzeci najdłuższy bo koło 8 godzin od pierwszych skurczy, ale naprawdę najdelikatniejszy ze wszystkich, bo do 9 cm bóle były do zniesienia :) najgorzej wspominam krwotok po trzecim porodzie i tego się boje najbardziej. Będzie dobrze, szybko się zapomina :)
 
Ostatnia edycja:
Boże jak czytam o SN to jestem przerażona. To naprawdę jest taki koszmar? Ciężko to przeżyć? Nie wiem czego się spodziewać i na co nastawiać. 🙈
Chyba ile osob tyle historii. Mi odeszly wody, ale brak bylo skurczy, podali oksytocyne. Rodzilam 12 h po ktorych sie okazalo ze nie ma szans urodzic, mimo ze rozwarcie 10 cm. Robili na szybko cesarke. Teraz na pewno bedzie cesarka, nawet nie spróbuje SN.
 
Przede wszystkim nie ma się co nastawiac bo każdy poród jest inny. Proponuję znaleźć dobrą szkołę rodzenia albo doule lub położna. Ja mialam poród wywoływany ze względu na cukrzycę ciążowa, i poszło super bo tego samego dnia córka była na świecie. Poród aktywny, niestety nie zdążyłam skorzystać z wanny 😏 bez znieczulenia, nawet gazu nie zdążyłam spróbować. 😂

Ja myślę co jest lepsze ta nieświadomość, ze nie wiem co cie czeka (przy 1 ) czy przy kolejnym jak juz wiem. Ale chyba wybieram 1 opcje. Sama nie chodzilam na szkołe rodzenia przez srovid 😅
 
Jestem listonoszem 😅 Generalnie przed ciążą była to dla mnie robota idealna - spacery, aktywność, świeże powietrze. Ale z drugiej strony trzeba trochę dźwigać, ciągać ten ciężki wózek (i wjeżdżać nim tu i tam), plus chodzenie w tych upałach...
Pracodawca powinien dostosować miejsce pracy więc jeśli aktualne obowiązki będą zbyt uciążliwe to musi znaleźć inne stanowisko
 
Ja myślę co jest lepsze ta nieświadomość, ze nie wiem co cie czeka (przy 1 ) czy przy kolejnym jak juz wiem. Ale chyba wybieram 1 opcje. Sama nie chodzilam na szkołe rodzenia przez srovid 😅
Ja wolę wiedziec ! Nie umiała bym iść nie przygotowana, taki typ człowieka. Wiedziałam co po czym nastąpi czego mogę się spodziewać o co mogę prosić 😏 ja też rodziłam podczas covid i szkoly normalnie były prowadzone
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry