reklama

Lutowe mamy 2024

Szyjka 24mm, dostałam luteinę 2xdziennie. Mam się nie przemęczać, nie uprawiać sexu. I kontrola za 2 tygodnie.
Lekarz twierdzi że jak będę brała luteinę nie powinna skracać się szyjka.
Cieszę się że nie muszę leżeć w szpitalu, ale powiem że trochę się podłamałam bo wróciło mi takie uczucie jak w pierwszym trymestrze że wcale nie będzie dobrze :(

Sorry dziewczyny, mam nadzieję że Was nie dołuje. Może tylko taka przestroga żeby nie starać zgrywać twardzielki, bo ja tak często robię. A może gdybym nie gotowała tyle, sprzątała tylko leżała dupskiem do góry to bym teraz nie miała tego stresu.
Hej, no niby tak… ale leżenie też nie jest dobre, często nawet piszą ginekolodzy że skracająca się szyjka to jaka pandemia, ale niesie za sobą duże niebezpieczeństwo.
Ja chodzę jeszcze do pracy, mam pracę siedzącą, nie zabroniła mi jeszcze pracować. Po pracy spacer z psem i potem leżę sobie. Nie stoję przy garach i nie będę sprzątać 😂
 
reklama
Ja z mojego doswiadczenia proponuje skonsuktowac jeszcze z kims tą szyjkę. Moj wczesniejszy ginekolog ( w poprzedniej ciąży) byl bardzo przewrazliwiony (chyba mial jakies doświadczenie z tym związane mi się wydaje). Mowil, ze mi się skraca itp i co wizytę to bylo i straszył pesserem. A na następnej juz o tym zapomnial. W między czasie bylam w szpitalu bo rozciagala mi się macica a ja nie wiedziałam co to i lekarz mnie badal szyjka idealna. Bylam na prenatalnych szyjka idealna, tylko u mojego się nie zgadzało. Więc to duzo zalezy od lekarza. Jak trzeba interweniowac to oczywiście ale trzeba tez byc mimo wszystko ostroznym 😀
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry