• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Lutowe mamy 2027

Mam pytanko bo pisze na stronie internetowej. Kiedys mialam samsunga to normalnie apka Babyboom byla ulatwilo to pisanie a teraz mam Iphona i musze wchodzic na trone internetowa😅ktos to ogarnia? Macie appke?
 
reklama
Mam pytanko bo pisze na stronie internetowej. Kiedys mialam samsunga to normalnie apka Babyboom byla ulatwilo to pisanie a teraz mam Iphona i musze wchodzic na trone internetowa😅ktos to ogarnia? Macie appke?
Ja dodałam stronę Forum to ekranu głównego i wtedy jest coś w stylu aplikacji. Tak jak na zdjęciu, sorki, że po niemiecku
IMG_1788.jpeg
 
Dziewczyny proszę was o pomoc. Ostatnia misiaczka 9 maja. Cykle 27 dni. Pierwsza beta 8 czerwca 63.3 druga 114.9. niby Kalkulator pokazuje dobry przyrost lekko ponad 80 procent. Martwia mnie tam niskie wartości... Ma ktoś podobnie?
 
Jestem pół roku po stracie synka, u nas wystarczy gre wchodzi choroba genetyczna. Jestem na paru forach czytam te negatywne i smutne historie, przy drugiej ciazy poznałam mnóstwo chorob i wad i stwierdzam ze zdrowa ciaza to prawdziwy cud choć mam zdrowego synka. To wszystko sie tak wpaja i zapamietuje...
Przede mną biopsja w 11tc.
Następna wizyta 18 czerwca ale ona mnie też nie uspokoi. Wiem ze nawet w 3 trymestrze moze stać się cos złego.
Ja mam dokładnie takie samo zdanie na ten temat. Z Synkiem spędzaliśmy prawie rok w szpitalu, miał 7 miesięcy zanim wzięliśmy go ze szpitala od urodzenia. Urodził się w grudniu a do domu pierwszy raz przyjechal w lipcu, ze stomia, respiratorem, rurką tracheostomijną. 7 operacji brzuszka za nim. Syn ma bardzo rzadki zespół genetyczny, około 30 przypadków w Polsce. Klątwa Ondyny i chorba Hirschsprunga. Ale żeby nie było tak strasznie to powiem, że juz jest dobrze. Nauczyliśmy się zyć z respiratorem i rurką tracheo. Synek rozwija sie cudownie, chodzi do zwyklego przedszkola. Żyje jak każde inne dziecko, tylko jedt ciągle w terapii. Pomimo rurki pięknie mówi. Nie badaliśmy się pod kątem nosicielstwa. Liczę jednak że choroba jest de novo. Amniopunkcja w ciąży też by tego nie wykryła. Musiałabym zlecić konkretne badanie genu. Jednak kto wtedy myślał że takie choroby istnieją...
A co u Was sie dzieje ?
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry