• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Lutowe mamy 2027

Cześć wszystkim nowym osobom! Gratulacje z okazji pozytywnych wyników!

Chciałam dać znać, że niestety w 6+1 zaczęłam krwawić, a w 6+2 potwierdzono u mnie poronienie. To już drugie z rzędu.

Organizm ładnie się oczyszcza, a ja w piątek idę potwierdzić, czy wszystko przebiegło prawidłowo.

Wam życzę nudnych, książkowych ciąż i szybkich porodów!
Bardzo mi przykro. 😞 Ja też dzisiaj początek 6tc i pojawiło się krwawienie. Nie jest bardzo mocne, ale martwię się. Czy u Ciebie jest znana przyczyna tych poronień?
 
reklama
Mam dzisiaj dwa ukłucia bo z jednej strony mu nie szło 😅 ale sam się pokłóć z każdej strony jeśli trzeba byle mieć troszkę więcej pewności, bardzo przeżyłam poprzednią stratę
Najgorsze jest to ze beta i tak nie da pewności bo są przypadki moze sie dobrze rosnac a ciaza stoi w miejscu.

Swoją droga, naszło mnie inne pytanie bardzo poważne.
Jakie macie zdanie lub co byście zrobily gdyby sie okazało ze dziecko jest chore? Rozmawiałyście o tym z partnerami/ mężami?
 
Najgorsze jest to ze beta i tak nie da pewności bo są przypadki moze sie dobrze rosnac a ciaza stoi w miejscu.

Swoją droga, naszło mnie inne pytanie bardzo poważne.
Jakie macie zdanie lub co byście zrobily gdyby sie okazało ze dziecko jest chore? Rozmawiałyście o tym z partnerami/ mężami?
No fakt, chyba nic nie da pewności, ale w Uk jest tak- dowiadujesz się o ciąży, zazwyczaj jest to ok 4 tygodnia. Sama kierujesz się do położnej przez internet, która umawia się z Tobą na wizytę do 10 tygodnia. W czasie tej wizyty bada mocz na obecność protein oraz pobiera krew i robi wywiad zdrowotny. I koniec. Dostajesz USG na 12 tydzień (które wykonywane jest przez technika. Takie USG są dwa na całą ciążę. Ciążę prowadzi położna- każda wizyta to badanie krwi i mierzenie brzucha centymetrem. Lekarza nie widzisz nigdy, badania ginekologicznego nie ma przez całą ciążę. Ja w ciąży 4 lata temu robiłam dodatkowe usg prywatnie i dwa razy pojechałam do Polski. Natomiast przy poronieniu gdy zaczęłam krwawić nie zrobili mi żadnego badania, nawet bety. Kazali mi jechać do domu, leżeć przez tydzień i wtedy powtórzyć test sikany. Nie wiadomo więc kompletnie co się z Tobą dzieje. Z płaczem dzwoniłam do jednej z 2 prywatnych polskich pan ginekolog, u których byłam na liście rezerwowych już od miesięcy i wybłagałam żeby mnie przyjęła w ciągu kilku dni. Tam potwierdziła poronienie. Jedyny plus sytuacji to, że już jestem jej pacjentką i teraz gdy zadzwoniłam to dostałam termin wizyty oraz możliwość wykonania bety. Więc sama mozliwosc sprawdzenia tej bety i jeśli będzie wszystko dobrze to jest dla mnie mega dużo.
Natomiast co do tego trudnego pytania to mój mąż ma podejście takie, że nie lubi rozmawiać o tym co by było gdyby. Ale znając nas oboje pewnie zależy od choroby, ale staralibyśmy się walczyć…
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry