rozalka
Lutówkowo-sierpniowa mama
Hej
mam podły humornie mam juz cierpliwosci do Zosi:-(
niech zaswieci slonce a wroce do normalnego zycia to chyba przez ta pogode...
[:
Współczuje,ale uszy do góry,juz niedługo więcej energii dzieci zużyja na podwórku,a w domu juz będzie spokojniej.Ja na to liczę...
;-)Witam.
Głowa coś mi boli,chyba ciśnienie skacze...



Coś mi się wydaję, że padnę w sobotę wieczorem - dobrze, że jeszcze jest niedziela i mąż w domu;-)
