Cześć Dziewczyny!
Jak trudno się zebrać i powrócić do rzeczywistości po tym weekendzie
Marcelutek jak zasiadamy do kompa to się domaga, by jej zdjęcia włączyć i pieje z zachwytu

Zakochała się czy co?!

Wczoraj pojechaliśmy na rowery i dojechaliśmy w takie fajne dość miejsce, gdzie ewentualnie możnaby zorganizować spotkanie

:-)Jest las,plac zabaw,nawet plaża i kapielisko

tylko musiałabym sie zorientować jak kwestia noclegów,a w zasadzie warunków bo tam jest hotel,ale wygląda z zewnątrz jak za czasów Gierka:-(
A wieczorem moje dziecko w czasie świetnej zabawy olegającej na tym,ze zakładała sobie bluzkę na głowę i chodziła po omacku-wyrżnęła w kant ławy

Dzięki Bogu nie rozcięła głowy,ale co się upłakała, a ja przy niej to nasze...Bałam się,że ją główka będzie bolała i nocka będzie nieciekawa,ale gdzie tam! Dziś szaleństwa od nowa

U nas też deszczowo i kisimy się w domu:-(
Anna_ajra-mój M też pogryziony

Na nogach i na łokciu-mówi,że pierwszy raz w życiu tak ma

Ciekawe co ich dopadło z Rekinasią i Myszą włącznie?
Kasia- trzymaj się kochanie. Mam nadzieję,że to już niedługo i Miłek bedzie poza brzusiem
Pozdrowionka cieplaskowe dla Was wszystkich!