reklama

Lutóweczki 2008-wątek główny

Cześć dziewczyny!:-)
My byliśmy dzisiaj u mojej znajomej z piaskownicy - sąsiadki, która ma dwie wspaniałe córeczki (4-letnią i 9-m). Dzieci się bawiły, więc bardzo przyjemnie minęła nam pierwsza połowa dnia.
Popołudniu pojadę z małym do moich rodziców, ażeby nie przynudzać w domu...:-p

Syneczki2 - cieszę się, że wszystko powoli wraca do normy i że udźwignęłaś ciężar obowiązków... uff...:happy:
ulenka507 - my używamy pasty "nenedent" i jestem bardzo zadowolona, właśnie nam się kończy, więc trzeba będzie przejść się do apteki.
Rekinasia - rzeczywiście ciekawe z tym efektem placebo!:-D
wojtuśihania - nie bez powodu się mówi, że dzieci, to najlepsza antykoncepcja.:-D Wydaje mnie się, że nie wyspalibyśmy się z Michałkiem w łóżku...
Jeszcze trochę i moje spacery będą wyglądać podobnie, choć spa nie mamy.:laugh2:
Jak było na akademii malucha?
Kluska79 - u nas z nocnikiem i nakładką na sedes to samo... na gołą
dupkę nie usiądzie.:no:
Ania31 - ogromnie gratuluję sukcesów w szkole!:-D Ale super!
patrysia - uuu... to nie ciekawie:eek:. Też mnie czasem zaboli tak że nie mogę się ruszyć, ale po chwili przechodzi. Musisz się oszczędzać, bo jeszcze nie czas.:hmm:

Pozdrawiam!
 
reklama
syneczki ja to caly czas sie boje :sorry:

anna ajra to fajan pierwsza polowa dnia :laugh2: za niedlugo nasze dzieciaczki beda mialy rodzenstwo i bedzie wesolo :-D:-D
oszczedzam sie... jak moge... tzn nie dzwigam, nie mecze sie jedynie co to podstawowe obowiazki - sprzatanie gotowanie zajmowanie sie dzieckiem... :sorry:
 
agawa-szczerze ci współczuję, nie potrafię sobie wyobrazić co bym zrobiła gdybym została teraz sama:-( Sytuacja okropna:-(:-(

akademia malucha trwa przez cały rok szkolny, zajęcia odbywają się dwa razy w tygodniu po godzinie. Wojtek w grupie na 10 dzieci w jego wieku. Są tak zajęcia takie jak w przedszkolu, czyli na początku dzieciaki wchodzą i chwilę bawią się na dywanie rozrzuconymi zabawkami. Później wszystko jest zbierane, najczęściej rozpoczyna się od rytmiki, dzieci robią kółeczko, tak jak w przedszkolu, bawią się kawałkami papieru, udają wiatr, a później drą kartki na drobne kawałeczki i pani śpiewa piosenkę o lecących liściach z drzewa.
Dość szybko zmieniają zainteresowanie dzieci, aby się nie znudziły, więc śpiewają piosenkę witam was, piosenka z pokazywaniem. Świetnie wyglądają takie maluchy, gdy coś tam starają się zademonstrować;-);-)
W połowie zajęć jest chwila na przerwę, dzieciaki piją soczek przy wspólnym stoliku.
Później rysują, albo malują, lepią z plasteliny. zawsze tematycznie, dziś lepili drzewo, z plasteliny pień, koronę wcześniej malowali farbami i przykleili, a dziś jeszcze przykleili kuleczki z krepy, jako spadające liście z drzew.
Docelowo dzieciaki mają zostać same, bez mamy, czyli tak jak w przedszkolu
Jak na razie jestem zadowolona.:-):-):-)
 
witam wieczornie
wlasnie wrocilismy niedawno z mieszkania....
z tata juz ustalone wszystko co chcielismy...
w sobote zaczynamy kuc - klucze do mieszkania juz mam :-D az dwa :cool2: hehe
wannna bedzie stala troche inaczej niz chcielismy ale to juz trudno...
wazne ze bedzie...
maly juz spi...
m pojechal zawiezc auto i go wcielo :sorry2::dry:
a ja za chwile ide sie kapac i raczej spac...
tesciowka jutro jedzie na Wszystkich Swietych w rodzinne strony wiec spokoj bedzie :-D:-D:-D
 
witam sie dawno mnie nie bylo:(
agawa- straszne
[*] niewobrazam sobie co bym ja zrobila a co dopieo poczal by moj M

wojtsuhania- witaj:)

patrysia- oszczedzaj sie

co do pasty dozebow to nieraz daje malej paste ale ona ja zjada bo nie umie wypluc i boje sie ze jej zaszkodzi? a czy wasze dzieciaczki umieja wypluwac czy tez lykaja?
 
Postanowiłam robić biżuterie, wieczorami siedze przed telewizorem, to równie dobrze moge coś wówczas robić. Uwielbiam ładne kolczyki, korale i inne ozdoby, będe robiła dla siebie i jeśli mi będzie wychodziło to dla rodziny z różnych okazji:-);-).
Zła jestem dzisiaj na Piotrka, Dominik kochany jak zawsze , aaaa !! i rybki do nas przyjechały amur i tołpyga:cool2:, do tego przy budowie smażalni pracownikowi 200 kg bela na głowe spadła:szok::no:. Ciekawy dzień:eek:

przyszlirodzice- Dominik połykał paste, teraz już umie wypluć ale i tak połowa ląduje w jego brzuszku. Ja mu daje malutko pasty.
patrysia- niedługo będziecie mieszkali osobno i nie będziesz musiała czekać na jej wyjazd
 
melduje ze zyje :biggrin2:

teraz dziewczyny to ja juz bede miala bardzo malo czasu zeby usiasc na BB :-(:-(
wczoraj zaczal sie nam pierwszy dzien remontu :-D
ale bylo fajnie...
kurcze normlanie chodzialm taka napalona tym remontem ze konczyc nie chcialam :sorry2:
drapalam tapety, zdzieralam farbe olejna, sprzatalam balagan...
a Sewek ??
On to normlanie jakby w siodmym niebie - chodzil z szufelka i wszystko zamiatal albo ze swoja wiertarka zabawkowa i wiercil wszedzie....
ale posprztaalam sobie juz troche balkon :cool2:
fotki zaraz wstawie jak sobie wrzuce na kompa
ale najlepsze jest toz e taka podekscytowana chodzilam ze nie amm ani ednego zdjecia jak cos robie :dry:
 
Cześć dziewczyny!
Mam już męża w domu, więc jesteśmy przeszczęśliwi, że wrócił cały i zdrowy.

patrysia - jak się czujesz?
wojtuśihania - zajęcia w akademii malucha brzmią naprawdę nieźle... Fajna sprawa!
przyszlirodzice - jak kupuje Michałkowi pastę bez floru (nenedent), bo nie umie jeszcze pluć.

co do pasty dozebow to nieraz daje malej paste ale ona ja zjada bo nie umie wypluc i boje sie ze jej zaszkodzi? a czy wasze dzieciaczki umieja wypluwac czy tez lykaja?
Kluska79 - biżuterię... mmm... ciekawe. Jak będziesz miała coś fajnego, to wklej fotkę!
Tak, jak już wcześniej pisałam... mój Adam uwielbia jeździć na ryby, więc jest zachwycony waszym amurem i tołpygą! Zobaczysz, że latem Ciebie/Was odwiedzimy!
A co do tego wypadku, to brzmi strasznie... 200kg belka spadła na głowę!? Czy budowlaniec żyje???


Pozdrawiam!
 
W końcu w domu...chłopcy mieli dziś ciężki dzień. Zaczęło się już od samego rana pobudka o 7.30 ohoooooo pomyślałam będzie problem... Śniadanie poszło w miarę sprawnie ale gdy tylko przyszła pora na ubieranie zaczął się problem. Oli z racji że niewyspany nie pozwolił się ubrać sam oczywiście też ani myślał coś założyć i tak zeszła godzina + 2 ataki płaczu. Ale co udało się w końcu wyszliśmy z mieszkania no bo ile można. Gdy zajechaliśmy na miejsce to dopiero się zaczeło. Oli tym razem grzeczny z tatą znicze zapalał ale Ami? szatan jeden zbierał kamienie i do cudzych zniczy wrzucał a jaki krzyk gdy sie go wzieło wiec mówie sobie a rób pierniku zaraz sie oparzysz juz mi bylo wszystko jedno i co? dotknął tego co nie powinien skrzywił się i zostawił NARESZCE. Ale radosć nie trwała długo po kilku minutach jeden przez drugiego zaczeli wołac "mama am" co to dla mnie w końcu mam cały supermarket przy sobie :dry::dry::dry: no to jeden dostał batonika drugi kinder niespodziankę po chwili oczywiscie pić tego to juz nie mieliśmy wiec dzieciaki w samochód zapakowalismy bo ile mozna pozwolic na wrzaski. Jechalismy do teściów. Do samego końca już tylko płacz krzyk i elementy histerii. Jestem wykończona !!!!!!!!!!!!!!

Patrysiu ja wiem jak się czujesz doskonale pamietam mój zapał spac nie mogłam z wrażenia :-D
 
reklama
anna_ajra- zyje, na szczescie belka zeslizgnela sie sie po glowie, wstrzas mozgu pomimo kasku i opuchniete ucho:eek:. Na rybki zapraszam serdecznie, bedzie mozna lowic ryby ,robic sobie grilla, budujemy smazalnie no i oczywiscie plac zabaw dla maluchow:-D, myslimy tez o mini zoo.

Cos mi poprzestawialo sie w kompie i nie mam polskich znakow, podejrzewam Dominika:sorry2:.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry