kropecka
Majowa mama 2006; Mamy lutowe'08
no więc dziewczyny ja już po badaniu. Pani profesor naprawdę bardzo fajna i sympatyczna. Naczekałam się trochę w kolejce ale było warto bo wiem mniej więcej o co chodzi. Generalnie Olek czuje się dobrze. Waży ok. 3 kg, z żołądkiem wszystko OK, wszystkie narządy OK, serce prawidłowej budowy, wszystkie przepływy prawidłowe. Jedyną anomalią jest zwężony łuk aorty. Generalnie pani profesor tłumaczyła mi to w ten sposób że mogą być tego 3 przyczyny i 3 możliwe zakończenia. Pierwsza przyczyna to taka (zważywszy że z Wiktorem też miałam problemy) że moja ciąża starzeje się szybciej niż wskazywałyby na to wyniki USG. Do serca ma się to tak, że taka anomalia występuje przeważnie u dzieci w okresie okołoporodowym a u mnie wystąpiła już na 4 tygodnie przed terminem. Jedynym wyjściem jest zakończenie ciąży w ciągu najbliższych 2 tygodni, tak jakby ciąża była starsza. Po 2 tygodniach wada ta może się pogłębić. Tak więc w ciągu najbliższych 2 tygodni Olek będzie już z nami. I teraz są 3 możliwe warianty tego, jak może się to wszystko dalej potoczyć. Pierwszy wariant to taki że po porodzie wszystko powróci do normy (mam wielką nadzieję że tak właśnie będzie). Drugi wariant jest taki że właśnie rozpoczyna się infekcja wewnątrzmaciczna i "zapalenie płuc" u Olka, dlatego pani profesor zaleciła abym do czasu rozwiązania miała podawane antybiotyki leczące ew. infekcję Olka (do tej pory leczenie antybiotykami rozpoczynano dopiero po porodzie, ale od jakiegoś czasu już w ciąży można leczyć dzidziusia). Trzecim możliwym rozwiązaniem jest to że dziecku po urodzeniu, w momencie zarastania się tzw. przewodu Bottala jednocześnie jeszcze bardziej zwęży się ta aorta i spowoduje problemy z krążeniem. Jest to najgorszy scenariusz bo wtedy Olka prawdopodobnie w wieku kilku miesięcy czekałaby operacja poszerzenia łuku aorty. Generalnie narazie jest OK, dziecko może spokojnie urodzić się w szpitalu który sobie wybrałam, nie będzie wymagało specjalistycznej opieki i prawdopodobnie normalnie wrócimy do domu. W 3-4 dobie życia oraz w 3 miesiącu życia mam powtórzyć badanie echa serca które wykaże czy wszystko wróciło do normy czy jednak nie. Ufff, rozpisałam się, ale krócej nie potrafię tego opisać, a mogłabym nawet dłużej
Przesunęłam wizytę u swojego lekarza na jutro na godz. 15 i będziemy rozważać co robić i kiedy mam rodzić. Więc narazie sprawa jest w toku. Jest mi dużo lepiej bo wiem na czym stoję i czego mogę się spodziewać.
yupi
Dopiero niedawno udało mi się jakoś zorganizować sobie życie odkąd urodził się Wiktor a tu na nowo mi przyjdzie oswajać się z nową sytuacją. Nawet spać nie mogę bo tak się tym wszystkim denerwuję. Wy wszystkie tu oczekujecie na poród z takim zniecierpliwieniem, ja najchętniej przesunęłabym go o kilka miesięcy 