reklama

Lutóweczki 2008-wątek główny

reklama
Też się zastanawiałam, ale to chyba znaczy, że to, co wyżej, czyli 2 szklanki lub 2 łyżeczki. A, i ja bym tyle sody nie dawała. W ogóle jakoś inaczej u mnie te proporcje wyszły, ale tego ciacha ponoć nie sposób zepsuć :-D
 
Witam wszystkie lutowe mamusie!!!!:-)
Trochę późno się odzywam ale to dlatego że termin wg usg miałam na 29 stycznia a wg om na 3 lutego!!! Byłam pewna że zostanę styczniową mamą a tu już 6 lutego i dalej nic! W piątek mam zgłosić się do szpitala i pewnie będą wywoływać, czego boję się chyba najbardziej! Co mam zrobić żeby dzidzię wcześniej wykurzyć z brzuszka???
Pozdrawiam:*:*:*





 
A jednak ZYTKA nie Paty:tak:
W kazdym razie GRATULACJE DLA ŻYTKI I MARCELINKI:-D
GRATULACJE DLA KROPECKI I OLKA:-D
Paty pewnie tez mozna gratulowac, bo miała miec cc wiec chyba rozdwojona a my jeszcze o tym nie wiemy:confused::-)
SANA w takim razie skoro dzisiaj sa twoje urodziny:tak: to przyjmij moje najserdeczniejsze życzenia spełnienia wszelkich marzeń, a przede wszystkim tych najblizszych związanych z nadchodzącym cudem:-D;-)
odezwe sie jeszcze dzisiaj bo jutro na 8 do szpitala wiec jak mnie zostawią to moze juz nie byc okazji:tak:;-)
 
milusia235 - cześć. Nas tu więcej takich styczniówko-lutówek. Sama miałam pierwszy termin na 22. stycznia z OM, ale w niego nie uwierzyłam ;-) Mam nadzieję, że nikt go poważnie nie potraktuje, bo inaczej by musieli już zaraz mi córkę wywoływać. A skurcze z podawanej oksytocyny jakoś nie mają dobrego PRu...

ladna.ex.panna - Dziękuję za życzenia, choć dziś nie są moje urodziny, ja się po prostu też rodziłam w środę popielcową, ale wtedy to był 7. marca, a nie 6. lutego... Myślałam, że może mała Julka też przyjdzie na świat w popielca.
 
Sana dołączam do ładnej.ex.panny - wszystkiego naj naj naj z okazji urodzin :-D najlżejszego i najszybszego porodu, najcudowniejszego i najzdrowszego maluszka, te urodzinki i ten rok będą dla ciebie niezapomniane:-D:laugh2::happy:
{tu byłby torcik ze świeczkami, gdybym tylko umiała go wkleić:confused:}

noc długa i spokojna, jak zazwyczaj, tylko jedno budzenie na kibelek i jedno z powodu zaj******* bólu biodra, też się rano ledwo zwlekam z łóżka, ale czuje się jak nabrzmiały wielki serdel, cała opuchnięta, raczej niż jak stara babcia :-p;-)
Aggy - hihi dobre z twoim mężem :-) nie słyszałaś nigdy o słynnej męskiej intuicji??? uruchomiły się w nim nowe pokłady wiedzy :-D:rofl:

ja tam dzisiaj nie poszczę, będzie uczta i orgia smaków: kasza gryczana z maślanką, makaron ze szpinakiem, na deser krówki :-p;-):cool2:
 
heh Sana, no to dostałaś podwójne życzenia z duuuużym wyprzedzeniem :-D nie ma jak siła sugestii a już miałam wznosić toast na twoją czesć szklanicą muszynianki
 
reklama
Witam ja juz po wizycie. Nic sie nie ruszylo. Nawet brzuch wyrzszy o 1 cm nic sie nie obniza:( A szyjka tez nie srocona i rozwarcia nie ma:( Jednak musialam zaprotestowac ze ma mnie zbadac bo stwieerdzilz e on nie wiedzi takiej potrzeby bpo przy kazdym badaniu wprowadza sie nie potrzebne bakterie.....

Bol bioder jakos ustal ale w nocy to byla jzu masakra myslam ze sie rozsypia moje kosci.... Nawet maz chcioal dopakowac torbe w razie w :P
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry