reklama

Lutóweczki 2008-wątek główny

reklama
dawna cloe...to masz tyle wzrostu co ja hihi tez sie zastaawiam czy fasolka bedzie większa - dłuższa od innych noworodków:-)
 
ja tez chodze do lekarza w K-cach, do dr Świtały, może to także twój lekarz?:-)


Cześć dziewczyny

Ja chodzę do prywatnego lekarza, za ostatnią wizytę z usg i cytologią zapłaciłam 160 zł i nie uważam żeby to była wygórowana cene tym bardziej ,że to jeden z lepszych ginekologów w Katowicach. Mam numer jego komórki i zawsze mogę do niego dzwonić, zadzwoniłam też powiedzieć mu że krwawienie szybko się skończyło i czy nie wystarczy brać duphaston, stwierdził że w takim razie na razie mam kaprogest schować i poczekamy.
Wczoraj była u mnie teściowa i powiedziała że w środę była w Częstochowie modlić się za mnie i za maleństwo, wzruszyłam się okropnie i prawie beczałam
 
Jejku jakie ceny tych lekarzy Waszych normalnie zbankrutować można. Mój bierze 50 zł z usg, cytologia 20 zł. Ale niejednokrotnie za coś tam mi nie liczył np za jakąś wizytę 25 zł twierdzi że i tak i tak na mnie zarobi. Co do komórki to też mi dał i szczerze korzstałam z niej w poprzedniej ciąży. potrafił z wyjazdu na narty przyjechać tylko po to by mi wypisać skierowanie. Na superowe usg zaprasza mnie do szpitala w trakcie dyżuru( jego) za darmo oczywiście. Jest naprawde kochhany złoty człowiek. Kurcze ja też idę w ponedziałek do gina i nie mogę się doczekać. Bo takie dziwne myśli mnie nachodzą czy aby na pewno jestem w ciąży, czy wszystko w porządku bo mnie brzuch też pobolewa. itd. Jeszcze troszke, ach.....
 
ja sie do lekarza na jutro zapisalam. wizyta 80 zl, usg 100 zl (ale mialam ostatnio wiec nie potrzebuje). jest to moja pierwsza wizyta u tej lekarki, jak mi sie spodoba to zostane u niej (mimo ze obiecalam sobie po poprzedniej ciazy ze juz drugi raz nie bede chodzila prywatnie i wyrzucala mnostwa pieniedzy). NIestety sytuacja w panstwowej sluzbie zdrowia jest nie za ciekawa i raczej nie mam wyjscia. najchetniej do zadnego lekarza nie chodzilabym przez cala ciaze, oni tylko biora kupe kasy za leczenie metoda prob i bledow :/ mam straszne uprzedzenia do lekarzy, nie jestem w stanie chyba zadnemu zaufac.
 
kropecka uwież mi też tak miałam. Byłam pacjentką chyba 1 miliona ginów i w Polsce i w UK. Myślałam tak samo aż trafiłam na mojego. Warto szukać. Mój niejednokrotnie ustalał nawet mi później wizyty bo miał wyrzuty sumienia że ździera kasę a jak przychodziłam to nie brał. Warto szukać prawdziwego lekarza nie konowała. Ja mam to szczęśćie. Ale dość już o lekarzach. Jak się czujecie na tą pogodę ??? Bo ja strasznie i dziękuje Bogu że nie mam terminu na sierpień albo lipiec.
 
ja też się cieszę że termin na luty. Okropnie się czuję w te upały, brakuje mi powietrza do oddychania co momentalnie powoduje mdłości. Pamiętam jak Wiktor urodził się 28 maja to też były straszne upały i to było okropne. Nawał pokarmu, wszystko się leje, ja spocona, ble. Jeszcze ta rana po nacięciu krocza. Potem sobie chwaliłam że tak ciepło bo na spacerki można było wyjść bez problemu, ale początki były be :)
 
Kropecka,Agawa ja urodziłam Julkę 21 czerwca -w największe upały. To dopiero była katorga. Dziecko źle znosiło gorąco cały czas kwiliła zamiast słodko spać jak przystało na noworodka. Prawie całe dnie spędzaliśmy w piwnicy naszego domku bo tylko tam można było wytrzymać:crazy:Nie wspomnę o końcówce ciąży. Tak mi nogi napuchły że prawie w żadne klapki nie wchodziłam , dosłownie czułam sie jak słonica:crazy:
 
Kropecka,Agawa ja urodziłam Julkę 21 czerwca -w największe upały. To dopiero była katorga. Dziecko źle znosiło gorąco cały czas kwiliła zamiast słodko spać jak przystało na noworodka. Prawie całe dnie spędzaliśmy w piwnicy naszego domku bo tylko tam można było wytrzymać:crazy:Nie wspomnę o końcówce ciąży. Tak mi nogi napuchły że prawie w żadne klapki nie wchodziłam , dosłownie czułam sie jak słonica:crazy:

oj pamiętam dobrze te upały, bo wtedy do szpitala trafiłam... urodziałam Bartka dopiero 30 sierpnia, ale ogólnie nie było źle.. zresztą to była wogóle bardzo przyjemna ciąża.. i poród też...
 
reklama
Ja za to mam wrażenie że tą ciążę będę lepiej wspominac. Musze przyznać że zanim zaciążyłam z Julka naczytałam sięs łodkich opowiadań w gazetkach i na blogach jaki to cudowny czas. Jednak jak tylko zaczęły się pierwsze mdłości notoryczne zmęczenie i totalna nietomność umysłu:eek: to zastanawiałam się gdzie ten cud :eek: Teraz już wiem czego mogę się spodziewaći jak do tej pry nic mnie nie zaskoczyło. I jeszcze jedno . W pierwszej ciąży mój rosnący brzuch wcale nie wprawiał mnie w zachwyt:eek: Na ulicach widziałam same laski a ja głupia porównywałam się do nich "Jezu jakie one są ladne aja przy nich jak słonica":crazy:Teraz już zaczyna być widać ( delikatnie kto nie wie pomyśli pewnie że został mi brzuszek po pierwszej ciąży:-p) i jestem z tego dumna I lubie też moje wieeeelkie cycory .:-p:tak:;-) Może zabrzmi dziwnie ale czuję się jak pełnowartościowa kobieta:happy2:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry