reklama

Lutóweczki 2014

Ehhh smutno się zrobiło na naszym forum.
Kerna jestem z wami myślami!!
Dziewczyny zastanawiam się ostatnio co będzie jak moja mała nie bedzie się pchała na świat i dojdzie do wagi 4kg? :no:
Wszystko na to wskazuje i teraz co wy byście zrobiły? gadać z lekarzem o cc? To moje pierwsze dziecko i obawiam sie że mnie porozrywa na wszystkie strony :crazy: Co wy byscie zrobiły?
Dzisiaj kapuśniaczek na obiad ale musze do sklepu lecieć a mam lenia. Mąż zaczoł pracować na dzienne zmiany, wraca na noc tylko więc siedze sama z Mają w brzuszku i słuchamy siebie nawzajem, mogłaby się juz zacząć kluć powoli :-p
 
reklama
Myg ja mysle ze lekarz chyba sam zdecyduje o cc jesli małą bedzie taka duza ... choc wiadomo dla pewnosci wez z nim pogadaj, bo czasami sa lekarze ktorzy takie duze dzieciaczki kaza rodzic sn :tak: zobaczysz co Ci powie ;-)

jej ja dzis pospałam :-D przed chwilka zwlekłam sie z łozka :-)
 
Kurcze dziewczyny ale wam zazdroszcze, ze znacie tak mniej wiecej wage dziecka, Ja nie mam pojecia jaki moj jest duzy, rodzina obstawia, ze bedzie dlugi i robia juz obstawki hehe
Mam nadzieje, ze nie bedzie mial 4kg i tez sie tego boje:/
Myg mozesz zapytac i ciekawe co ci powie:)
 
Kerna to co na piszemy, czy pomyslimy i tak nie odda tego co Ty czujesz :-( do mnie dotarło to, ze taka sytuacja może dotyczyć również mnie, Was, każdego. Człowiek nie dopuszcza takiej myśli przez całą ciążę, a tu nagle taka tragedia i zastanawiasz się co by było gdybyś to była Ty. Dlatego to nami tak wstrząsnęło. Dało mi to do myślenia i muszę sobie wszystko w głowie teraz poukładać, co w życiu jest najważniejsze :-( :-( :-(


Myg też o tym myślałam, a podejrzewam, ze moja będzie ważyć cos koło tego. Ja się popytam mojego gina o to. Boje się rodzić takiego klocka naturalnie.
 
Ostatnia edycja:
Myg ale bym zjadła takiego kapuśniaczka, ale odstawiłam kapustę, bo nie byłam w stanie się po niej ruszać. :baffled:

Też siedze całe dnie sama i to już tyyyyle tygodni. Dzisiaj strasznie bolą mnie nogi. Tak jeszcze nie było. W dodatku walczę z "wiciem gniazda" - chyba powoli mi się włącza. Starłam kurze w salonie, żeby rozruszać też te nogi, ale tak naprawdę mam ochotę wyszorować szczoteczką płytki w przedpokoju, ale moja szyjka jest póki co argumentem do wstrzymania się. W dodatku dzisiaj w nocy urodziła moja koleżanka, co jest kolejnym argumentem do oszczędzania się jeszcze z tydzień albo dwa. Jakieś półtora tygodnia wytrzymała z rozwarciem 2 cm, ale jak widać nie dało się więcej - chłopczyk - 31/32tydz. - 1850g - 45cm.
 
Ja chodze i puchne:/ obraczke i zareczynowy zdjelam ze 2 tyg temu a dzis sprawdzilam i obraczka wchodzi mi na polowe palca:szok: nogi mi sie sine robia jak siedze i swedza strasznie masakra, juz moglabym rodzic tzn jeszcze troszke ale mam nadzieje ze nie po terminie:-)
 
Karolina1987W, ja też nie znam orientacyjnej wagi mojego małego...chociaż moja ginekolog twierdzi, że raczej olbrzymem nie będzie. Co mnie cieszy. I do tej pory też w ogóle nie puchne. Raz mi spuchły kostki w święta, ale to od tego siedzenia przy stole...obrączke i zaręczynowy normalnie nosze...

Joasia_1986, też mam ten syndrom. Codziennie coś piore, kurze wycieram...przeglądam w necie co jeszcze bym mogła kupić. Ale powstrzymuje się, bo nie ma co przesadzać z ilością różnych rzeczy, które mogą się okazać nieprzydatne. Ciekawe od czego to zależy, że jedne dzieci rodzą się tak wcześnie a drugim nie spieszno w ogóle.....

Nie wiem tylko co mi się dzieje, ale ostatnio ciągległodna jestem...burczy mi w brzuchu, mimo że ciągle coś podjadam...ciekawe ile przytyje jeszcze. Też macie taki apetyt?

edda89, ja do tej pory też nie dopuszczałam takich myśli...ale to niestety może przytrafic się każdemu :(
 
Edda nasze dzieciaczki z tego co pamiętam to podbnie wagowo sie pieły :-p
Blind może twój organizm zbiera siły na poród i z tąd ten apetyt :tak:
A mi ostatnio wszystko zwisa, chce spać i spać... W miare wszystko kupione, torba spakowana i boje sie tylko tego że zacznie się w dzień i pojade sama karetką i mój mąż bedzie miał nas w dupie w czasie porodu..
Wczoraj sie na niego wyryczałam, bo jedno piwo, drugie... Ok ma wolne ale kużwa miarka sie przebrała i mu powiedziałam że ja za chwile rodzic będę a od niego jedzie jak z gorzelni i nie odzywałam się więcej-chyba zadziałało.
W piątek ktg dzisiaj spacer już był, wieczorem męża troche poprzytulam :-p Ale wróciłam ze sklepu i normalnie jakbym zaraz miała na zawał zejść... Niech ten brzuch juz odpadnie troche bo dychać sie nie da :baffled:
 
Moj popil z kolegami w sobote ostatni raz przed porodem, umowilismy sie tak i nawet sie nie stawial:-)


Zapomnialam wam sie pochwalic, ze wczoraj udalo mi sie nagrac takie soczyste ruchy malego, wygladalo jakby kurze wycieral od srodka hehehe
 
reklama
Myg dokładnie, nasze dzieciory będą o podobnej wadze. Mój chop tez tak ostatnio tu piwko tam piwko, tez dowiedziałam, ze jak w przyszły weekend przyjedzie to już nie wypije.

Mnie dziewczyny tak krocze juz boli... Szok...Mi właśnie chyba ten brzuch troszkę opadł bo jakby lepiej mi się oddycha. W ogóle idę teraz w czwartek do lekarza to będę mniej więcej w 36tc, następnym razem pojde w 38 to powiem mojemu ginowi, żeby mi zrobił ten masaż szyjki macicy. Wiem, że boli, ale może cos pomoże na szybszy rozwój sytuacji :-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry