Dziewczyny, 4 kilo to nie tragedia. Jeśli jest dobra położna to nie pozwoli popękać, w odpowiednim momencie natnie.
Na szczęście ja mam tego stresa za sobą, bo Młody raczej nie dodzie o takiej wagi:-) może już za tydzień będę w szpitalu?
Tym razem nie mam syndromu wicia gniazda:-) w poprzedniej ciąży ciągle latałam na odkurzaczu i ścierze, teraz nie mam siły. Robię rzeczy niezbędne, ale nie szaleję.
Za to od wczoraj bym spała na okrągło.
Mój ostatnie piwo wypił w sylwestra i chyba teraz już się boi.
Blindwillow, ja też od kilku dni jestem ciągle głodna. Efekty widać na wadze.
Również zaczęłam puchnąć, szczególnie nogi. Właściwie to mam wiecznie spuchnięte, ale w tej ciąży do nuedawna było ok.
Zaraz biorę się za obiad. Dziś dla każdego co innego - ja pulpety z makaronem pełnoziarnistym, Maja kurczak pieczony z makaronem, mąż schab gotowany na parze z ziemniakami też parowanymi. Tylko brokuł będzie dla wszystkich.
Na szczęście ja mam tego stresa za sobą, bo Młody raczej nie dodzie o takiej wagi:-) może już za tydzień będę w szpitalu?
Tym razem nie mam syndromu wicia gniazda:-) w poprzedniej ciąży ciągle latałam na odkurzaczu i ścierze, teraz nie mam siły. Robię rzeczy niezbędne, ale nie szaleję.
Za to od wczoraj bym spała na okrągło.
Mój ostatnie piwo wypił w sylwestra i chyba teraz już się boi.
Blindwillow, ja też od kilku dni jestem ciągle głodna. Efekty widać na wadze.
Również zaczęłam puchnąć, szczególnie nogi. Właściwie to mam wiecznie spuchnięte, ale w tej ciąży do nuedawna było ok.
Zaraz biorę się za obiad. Dziś dla każdego co innego - ja pulpety z makaronem pełnoziarnistym, Maja kurczak pieczony z makaronem, mąż schab gotowany na parze z ziemniakami też parowanymi. Tylko brokuł będzie dla wszystkich.
a teraz nowu ma antybiotyk wiec wogole nawet o tym nie pomysli
Mam nadzieję, że wytrwam do czwartkowego ktg i do wizyty za tydzień w czwartek... Też mam takie wrażenie jakby maluch mi dziś miał wylecieć sam, bo tak mnie ciśnie na pipkę, że aż boli momentami...
I jakieś kłucie czuje...


