Hejjjjj
U mnie neta od piątku nie było, a wejść tu na telefonie to jest dopiero wyczyn!
U mnie bez zmian, choć dzisiaj cały dzień brzuch kwadratowy się robi, może i na mnie za nie długo przyjdzie czas?
Jutro wizyta, ciekawe co tam słychać u mnie w podwoziu i ile już córcia waży. Dzieciaczki nam się tu rodzą, też bym chciała mieć już za sobą, choć jeszcze Mała niech nabierze ciałka ;-)
Eve mnie pachwiny bolą już od dobrego miesiąca, mówiłam gin niby normalne bo szyjka mi się nie skróciła, najgorzej jest jak położe się ale na szczęście do rana przechodzi i w dzień tez nic nie czuje ;-) Na suwaczkach pisze ze 36tc to ciąża donoszona mi moja gin mówiła że 37tc ale nie wiem czy chodziło jej o skończony 37.. co do płuc to tak na prawdę różnie bywa u jednych dzieci szybciej plucka sie kształtują u innych nawet w 40tc może być jakiś problem.. na to chyba nie ma reguły...
Trusia kuruj się zrobiłaś mi chęci na herbatkę choć jeszcze z sokiem z bzu nie piłam, w sumie nigdy tego soku nie piłam, dobry jest?
Joasia ale z Ciebie artystka! w zyciu nie pomyślała bym o zrobienie latte ręcznie ;-)
Myg co za życzenia, być może się spełnią, masz już 38tc więc możesz być kolejną mamusią rozpakowaną ;-)A ten śluz z krwią to chyba czop?
Selerowa woow po pizzy niezły cukier! Czyżby Twoja ostatnia wizyta u gina? Dobry pomysł z tymi leginsami! też tak zrobię ;-)