Hej
No i pięknie zostawić was na 24g i porody

hehe ale się cieszę, nie zdążyłam napisać że
MYG to niebawem i już, ciekawe jak poszło co i jak
Grzechotka cc nie jest złe, gratuluję
Wikunia - ty już 41 tydzień skończony.... a ja narzekam
Verita ja też pytałam o wit K i D. Dziś położna powiedziała tak - K podają po porodzie, a potem sprawdzają krew w domu i jeśli matka dobrze się odżywia to i krew malucha jest ok i nie trzeba podawać wit D. Ja mam K+D i tam pisze od 2tyg do 3mż. Ja tak będę podawać przy karmieniu piersią. A nie słyszałaś że w UK mają plan wprowadzić podawanie wit D do 3rż? U nas w przychodni już się o tym mówi. Zresztą jest tu tak mało słońca to uważam, że wit D jest bardzo potrzebna.
Ja po wizycie - za tydzieńń masaż szyjki, potem 23. Jak nic nie pomoże to 24 mam iść na krew i 26 świtem stawić się w szpitalu na cc. Zaczynam się bać, nie poprawka boję się, że przytłoczy mnie to wszystko, że będzie bardzo bolało, że nie zrozumiem wielu rzeczy, że mimo, że mąż zgodził się być to nie chce, że mimo, że chcę SN to nie chcę, a mimo że wiem co to cc to też nie chce.... i takie tam... trzęsę gatkami. Nic się nie dzieje, codziennie 2g spaceru i nic. Żadne czopy, skurcze nic a nic......