reklama

Luty 2012

reklama
Hej.Nie było mnie bo miałam zepsutego laptopa.Prosiłyscie żeby coś o sobie powieszieć no to tak.
Mam prawie 31 lat.Skończyłam studia.Mam męża Marcina,a oprócz Lenki jeszcze 10 -letniego syna Mikołaja.A to moja kochana parka i babcia:

179885M.jpg
 
Arlij, Agatka - niezłe :) ja akurat mam szczęscie i nie narzekam, bo obowiązki dzielimy na pół, tatuś dużo też robi przy dziecku jak jest w domu - z tym że u mnie od samego początku tak było - a jak facet przywyknie na początku do tego że kobieta robi wszystko to tak już zostaje do śmierci... ja od kwietnia wracam do pracy na czesc etatu takze inaczej sobie tego nie wyobrazam

Moja córeczka też w dzień spi na brzuszku - w nocy na pleckach - a główkę ćwiczyliśmy zaraz od wyjścia ze szpitala - i od jakiegoś tygodnia jak noszę ją na rękach trzyma już mocno główkę w pionie sama bez podpierania - jak leży na brzuszku to patrzy już wysoko przed siebie - na początku darła się wniebogłosy - nie chciała ćwiczyć, ale ja twardo stałam przy przewijaku i robiłam jej takie sesja po 10 min kilka razy dziennie słuchając krzyku - ale opłaciło się bo teraz już ma te mięśnie ładnie wyćwiczone jak na półtoramiesięczne dziecko, grunt to nie ustępować dziecku :)

Sencilla - dobrze, że tak krótko trzymają, ja nie widzę sensu w trzymaniu do upadłego w szpitalu - a taka pomoc zaraz po porodzie to świetna sprawa :) jednak w Holandii to mają dobre głowy od myślenia - mi bardzo brakowało kogoś do pomocy jak przenieśli mnie na rooming z dzieckiem - przy pierwszym dziecku wszystko jest nowe i czułam się wrzucona na głęboka wodę... mąż przy mnie dużo był, ale ciągle pielęgniarki patrzyły na niego z boku i narzekały że za dużo przebywa ze mną na sali... a same nie miały czasu za każdym razem mi pomagać przy karmieniu jak uczyłam pić dziecko z piersi po ich gumowych smoczkach i butelkach... a potrzebowałam kogoś żeby nade mną stał i cycek mi polewał mlekiem bo mała inaczej nie chciała spijać siary, bez tego nie ruszyłaby laktacja... dobrze ze to juz minęło
 
Sencilla, super że i Ty już się rozpakowałaś. Czy już wszystkie lutówki (od grudnia do marca) rozpakowane?
Nasz 11 dniowy Skarb pozdrawia ciocie z BB. Pięknie ciągnie pierś od pierwszego dnia, a taki z niego ssak, że już 2-giej doby z siary zrobiło się mleko. Na razie jest moja Mama stąd moja mała aktywność, do tego goście a Wy produkujecie postów że nie mam szans być na bieżąco.
Gdzie przeniosą nasz wątek bym mogła Was znaleźć?
 
cyśka - przestawiłaś już malca na łóżeczko z wózka? bo tak mi wpadł pomysł że może on nie lubi tej przestrzeni jaka jest w łózeczku - może kołyska lub kosz by sprawę rozwiązał?
 
Sencilla - super akcja, fajne warunki i piękna waga!. Super wyglądacie Dziewczyny;-)

Munie - żebe nie było, mój mąż akurat też z tych co są w pełni zaangażowani w dzieci i obowiązki, teraz ma starsza na głowie - przedszkole, kąpanie, kładzenie spać, zresztą od początku był super tatą i wspierającym mężem co nie znaczy ze czasem moze nie zdawac sobie sprawy do końca z tego ile my mamy roboty w ciągu dnia:-D. Wkleiłam w formie żartu:-D

Antila - jeszcze własnie nie pytałam będę na dniach pewnie się rozeznawać to dam znać
 
ArliJ - ja właśnie czasem się zastanawiam jak to będzie za parę lat z drugim dzieckiem - teraz oboje robimy wszystko wokół jednego bobasa - a jak to będzie z dwójką, wieczorem? każdy będzie miał jedno dziecko do położenia spać :D

Mitra, pisałaś kiedyś jeżeli dobrze pamiętam że myjesz dziecko późno ok 22? nie wiem czy się nie mylę, my też tak myjemy żeby przespało jak najwięcej godzin w nocy - kiedy w takim przypadku wchodzi się na mycie wcześniejsze ok 20?
 
reklama
No mój m to jest z tych typów co potrafi dzwonić do mnie co godzinę i pytać co robię. Ech faceci myślą, że tylko oni pracują a my tylko siedzimy w domu i się obijamy.

Jutro czeka mnie wyprawa na usg bioderek, aż się boję bo tam fatalnie z miejscem do parkowania. Mam nadzieję, że nie będę musiała stanąć daleko od szpitala bo inaczej ręce mi odpadną od niesienia fotelika z małym.

Albo jestem przewrażliwiona albo mały jakby podziębiony był. Psika co jakiś czas i jakby lekko zatkany nosek miał. Fakt, że u nas dość ciepło w domku więc może za sucho jest.

Cyśka a próbowałaś go ciasno owijać do spania np. w rożku. Może tak jak pisze Munie potrzebuje mało przestrzeni by czuć się bezpiecznie.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry