reklama

Luty 2012

To ja widzę że nie mam co narzekać na nasze nocki. Dziś spała od 20.00 do 1.30, później od 2.00 do 4.30, i od 5.00 do 7.15
Ten pierwszy sen ma taki długi a potem niestety już nie


Geniusia
kochana spróbuj suszarki. Ja czasem odkładam Karolę do łóżeczka to też jest ryk, ale włączę suszarkę i ona po chwili zasypia przy tym szumie. jak zaśnie głębiej to wtedy wyłączam. Może Tobie też pomoże
 
reklama
geniusia- Tak czytam, i Ty masz tak samo jak ja. Moje dziecko tak samo się zachowuje... W tej chwili mi drzemie, nie napiszę że śpi bo bym skłamała... Smoczkiem go nie oszukam. Ja to daję mojemu rano 50ml herbatki z kopru i wieczorem 50ml (są efekty) i póki co tylko pierś dostaje. Czasem w sytuacjach kiedy odciągn e tylko te 20ml to wtedy daję mu bebiko (gdy muszę wyjść z domu).Ja nie mam czas pójść na wc:angry: Mama czasem przyjdzie to go ponosi chwilę i tyle. To wtedy korzystam i mam te 5 min dla siebie. Jak już siły nie mam a widzę syf w moim pokoju biorę odkurzacz i odkurzam a dziecko wtedy leży cicho (nie śpi czy zasypia) podobnie z suszarką, ale to nie pomaga tak jak odkurzacz. Czasem biorę go w nosidło(na szelkach) i zrobię troszku drobnej roboty.
Nie zazdroszczę 'relacji' z teściową. Pocieszę Cię bo ja z moim mężem mieszkaliśmy niecały rok z jego teściową i on i ja nie wytrzymaliśmy i tak oto wylądowaliśmy u moich rodziców. Także chyba nie muszę opisywać jak było fajnie mieszkać z moją teściową plus rodzeństwem męża (któro tylko przychodziło w odwiedziny do mamy).:angry::baffled:
 
Kochane już kiedyś pytałam ale znaleść nie mogę. Polećcie jakieś niedrogie kropelki wit D (teraz mam w kapsułkach ale w kropelkach chyba ekonomiczniej wychodzi) sąsiadka poleciła mi JUVIT D3 co o nich myślicie stosowała któraś?? Dzięki z góry :-)
 
Kochane już kiedyś pytałam ale znaleść nie mogę. Polećcie jakieś niedrogie kropelki wit D (teraz mam w kapsułkach ale w kropelkach chyba ekonomiczniej wychodzi) sąsiadka poleciła mi JUVIT D3 co o nich myślicie stosowała któraś?? Dzięki z góry :-)

Mi farmaceutka 'poleciła' te bo są najtańsze a skład taki sam, zeby za markę nie płacić BobikDK
 
Ostatnia edycja:
Kochane już kiedyś pytałam ale znaleść nie mogę. Polećcie jakieś niedrogie kropelki wit D (teraz mam w kapsułkach ale w kropelkach chyba ekonomiczniej wychodzi) sąsiadka poleciła mi JUVIT D3 co o nich myślicie stosowała któraś?? Dzięki z góry :-)
Idz do pediatry zapisze ci refundowane, nie pamiętam ile placiulam ale jakieś 4-5 złotych za Devikap :) ja poprosiłam o receptę przy okazji wizyty patronażowej, dostałam bez problemu.
 
spał! od 12 do 14 :szok: sukces. Nie odpoczęłam, ale poprasowałam pieluchy, ręczniki, małe ciuszki, kilka moich bluzek. Nie zdążyłam wypić kawy, ale wszystkiego mieć nie można. Mam nadzieję, że za jakiś czas znowu pośpi, posprzątałabym łazienkę, bo jutro ci goście. 6 karmień do tej pory było :eek:
 
geniusia wykonczysz sie tymi karmieniami... Kacperek je jak noworodek, a miesiac juz przeciez skonczyl, nie wiem, ja bym wydluzala na maxa przerwy miedzy karmieniami, troche poplacze ale nauczy sie jesc wiecej za jednym razem
co do smoczka to ja wczesniej sie nawet nie zastanawialam czy dac czy nie, dopiero w szpitalu mnie nastraszyli ze smok zaburza laktacje, ale pytalam wsrod znajomych i wszyscy smoki dawali i karmili spokojnie min 6 miesiecy albo jeszcze dluzej, kiedys jak smoczkow nie bylo babki dawaly maly paluszek do ssania, to juz smok jest chyba lepszy... ja daje smoka ale z zasada ze w domu smoka nie ma, chyba ze do zasniecia jak sa problemy

cyska dla wczesniakow kiedys slyszalam ze obowiazuje zasada o polowe krocej jezeli chodzi o przechowywanie pokarmu, ale to chyba tylko przez jakis czas - podejrzewam ze tylko na poczatku, bo przeciez potem dzieci sie wyrownuja
 
Ostatnio edytowane przez moderatora:
Czesc Dziewuszki!
Przylaczam sie do zombie mam.
Misiek to akurat ciagel spi 21-4 4-no dzisiaj 8:30. Ale ja nie moge spac!
Co noc cos mnie budzi, jak nie Kevin, jakis idiota dzwoniacy o 2:30 nad ranem, buszujacy kot...
Dzisiaj juz masakra normalnie. Od razu sie polozylam do lozka jak tylko Misiek zasnal ale zasnelam dopiero o 22:30. O 1 zaczela pikac M komorka, ze sie rozladowuje. No myslalam, ze go zabije.
No i juz oczywiscie nie moglam spac. Oczy przekrwione, zrobilam sobie cieplego mleka i zaczelam czytac ksiazke. M poszedl spac do dzieciakow a ja tak czytalam do 4.
Nakarmilam Miska i polozylam go kolo siebie i usnelam od razu a o 5:30 mnie M obudzil bo Karen go ciagle kopala.
No i znowu zanim usnelam byla 6 a 6:45 zadzwonil budzik.
Takze jestem na 4h snu w 3 kawalkach.
A rano juz zapierdziel bo trzeba w domu ogarnac, zmyware nastawic, pranie, prasowanie, papiery, teraz jeszcze klientki psa nakarmic 2 razy dziennie, paczke wyslac, dzieci odebrac, obiad, lekcje itd. itp.
U nas Karen uwielbia Martinka i nie daje zeby nawet chwilke poplakal. Ciagle do niego gada, buja go i jak tylko kweknie to mama on jest glodny.:-)
Kevin tez sie nim zajmie (jak musi) ale on nie ma takiego instynktu. Jak mu maly smoczka nie zalapie to sie od razu denerwuje i placze (Kevin nie Martino).
 
Zaliczyłyśmy szczepionkę 6 w 1 i tak się cieszę, że ją podaliśmy. Nie zniosłabym 3 wkłuć. Wystarczył mi lęk przed jednym i płacz po. Teraz niunia sobie śpi. Pola po tym maratonie snu w nocy obudziła się po 7. Szok :-D usnęła w końcu sama w łózeczku ze smokiem.

Przyjechała do mnie młodsza siostra i pomogła mi sprzątać. Szok, ogarnęłyśmy wszystko w 2 godzinki tak na prawdę. A ile przy tym śmiechu! :-D fajnie, miło, choć krępująco.

Teraz wcinam biszkopty i widzę,że niunia zaczyna się kręcic...
 
reklama
Witam wszystkich!
nie było mnie 2 dni i nie jestem w stanie was nadrobić :szok:
Przeziebiłam się po wczorajszych spacerkach, były dwa podejścia i dwa razy przemokłam do suchej nitki :( głową pęka i weź tu funkcjonuj normalnie.
Mamy tez cyrk z Larką- upodobała sobie butelkę i za nic nie mogę jej przekonać do piersi. Z butli zjada pięknie wszystko a ja jestem udupiona z laktatorem- po jednym dniu ściągania pokarmu mam już dosyć :angry:
Małą robi taka awanturę jak ją próbuję nakarmić piersią że szkoda gadać, a pokarmu mam baaardzo dużo. Już mi przez myśl przeszło zupełne przejście na modyfikowane albo dawać jej swoje mleko tylko 2x dziennie a reszta modyfikowane. bzika już dostaje bo mam już dość walki z nią a z drugiej strony bardzo bym chciała żeby ona pierś ssała. I jestem w kropce- wymordowana, zaflukana - najchętniej bym uciekła z domu i sie wyspała tak ze 12 godzin co najmniej :cool:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry