Olcia - cieszę się że u Ciebie-Was wszystko oki.A babci ma rację"daj mu dziecko czas" mówi Ci to też 32letnia matka;-)
Jeśli chodzi o kupki to mój mały od ok tyg. jak wróciliśmy ze wsi, robi właśnie takie rzadko-zielonkawe kupki.Trochę takie jakby ciągnące

też nie wiem o co chodzi...
geniusia - ja też bym takiej osobie nie zostawiła małego.Zaufanie w związku z tym, to mam ale do mojego męża żeby małego z nim zostawić a do teściowej napewno nie.Zresztą moja teściowa mieszka na dole a do małego wcale nie przychodzi, już nie wspomnę że nigdy nie zaproponowała mi pomocy czy opieki przy małym.Szkoda słów...ale najlepsze co mi kiedyś powiedziała jak jeszcze w ciąży byłam, to to żebym nie spała pod zimną pościelą(wtedy stwierdziła że jest mokra) bo mi się dziecko w brzuchu przeziębi...PORAŻKA...
krisowa - mój Gabrynio 10-go maja też skończy 4-msce


ależ nam te chłopy rosną.
i muszę pochwalić mojego synka.Bo wczoraj jego łóżeczko zostało WRESZCIE przeniesione do jego pokoju i po raz pierwszy, spał sobie sam w swoim pokoju i w łóżeczku od 22.30-5.00 hurrraaaaaa:-):-):-):-):-) a ja od wielu miesięcy pierwszy raz usnęłam z mężem.He he
No i muszę się Wam też trochę pożalić bo..mężowi się poprostu wstydzę. I sorki że w tym wątku.
Chodzi o pociążowe kilogramy...myślałam że jak będę karmić piersią to będą spadać.A tu dupa.Przytyłam 22kg i zostało mi ok 9-10 jeszcze.I muszę Wam powiedzieć że STRASZNIE mnie to dołuje.Z dnia na dzień coraz bardziej...nie jem wogóle słodyczy,ew. herbatniki lub biszkopty ale rzadko.Żadnych fast-fudów itp.A waga stoi w miejscu.Zaczynam się tym załamywać powoli.A to może dlatego że kiedyś kiedyś ważyłam tyle co teraz i dosyć długo zajęło mi osiągnięcie wagi poniżej 60kg.Przed ciążą ważyłam 58kg.Też macie takie myślenie w związku z tym jak ja, czy tylko mi już odbija totalnie???...