Dziewczyny, ktorym nie udalo sie karmic piersia moge pocieszyc, ze za drugim razem jest latwiej. Maciek z ledwoscia byl karmiony 3 mies, w zasadzie od poczatku dokarmiany, bo zal mi go bylo jak plakal z glodu. I doskonale wiem jak sie czujecie, kiedy czytacie rzeczy podnoszone przez ostatnie pare stron. Nie mozecie sie jednak obwiniac, bo to do niczego nie prowadzi. Jestem pewna, ze po doswiadczeniach obecnych, jezeli tylko bedziecie chcialy, tak jak mi uda sie i Wam karmic nastepne dzieci piersia. Lilka oprocz prob w szpitalu nie pila mm, nie mam tez zadnych watpliwosci, ze mleczka jej starcza. Do drugiego dziciaczka podchodzi sie bardziej na luzie i bez takiego stresu, wiec pewnie dlatego.
Co do chust, to my mamy elastyka Nati i jest ok. Mam nawet dwie te chusty, bo pierwsza byla zaciagnieta i firma mi druga w ramach reklamacji przyslala. Tylko ja jestem leniuch i nie bardzo chce mi sie ja wiazac.
Plusy to:
- dobra dla poczatkujacych, bo najpierw wiaze sie chuste, a pozniej wsadza dziecko,
- mloda momentalnie zasypia w niej,
- ciezar jest tak rozlozony, że prawie go nie czuc
minusy:
- w cieple dni bywa goraco, chusta owinieta i dodatkowo maluszek bardzo grzeja,
- elastyk jest do 9 kg, pozniej dziecko za bardzo sprezynuje i trzeba sie przerzucic na tkana lub cos innego,
- Za kazdym razem trzeba chuste motac od nowa, leniuch jestem i mnie to wkurza.
Dlatego mysle tak jak Munie o kupnie nosidla ergonomicznego. Mam BabyBjorn, Maćiek w nim w śwoje pierwsze wakacje troche pochodzil, ale wlasnie troche jest za waskie w kroku i nie ma pasa biodrowego, wiec na dluzsza mete ciezko jest. teraz czaje sie wlasnie na Tule albo Manduce. Tula ladniejsza, tansza i polska, a Manduca ma za to mozliwosc skrzyzowania pasow na plecach. chce podjechac do sklepu i przymierzyc, co lepiej mi lezy.