reklama

Luty 2012

reklama
Hej w ten piękny poranek :-)
Digitalis na szczęście to wszystko "tylko" koleżanki, bo bym zwariowała w takiej rodzinie. Moja się już rozmnożyła dawno temu. Jestem ostatnia, choć nie najmłodsza (zresztą moja familia nie jest duża..)

Wczoraj dostałam znów upławów o lekko dziwnym kolorze. Ni to żółty, ni brąz ani róż...
Jutro idę oddać krew i mocz więc może zajrzę do mojej gin między wizytami i zapytam co robić. Od dwóch dni biorę Natamycynę, którą mi kiedyś przepisała i w razie jakichś obaw mam brać. Zobaczymy.
 
czesc wszystkim. z m robie dzis na obiad pizze.mysle ze za godz. sie wyrobimy.tez nie lubie jesc obiadow o 12.30.no chyba ze tylko zupe a drugie danie 2 godz. pozniej.
we wtorek ide do ginki, juz nie moge sie doczekac.ma potwierdzic plec na 100%,narazie jest chlopczyk, z mama zaczelysmy kupowac juz ciuszki chlopiece, wiec beda jaja jak sie okaze ze dziewczynka.intuicja caly czas mi mowi ze chlopiec, wiec zobaczymy we wtorek.w moczu wyszly mi moczany bezpostaciowe, wiec teraz musze pic duzo wody.z trudem wlewam w siebie 1,5 l dziennie.a w tym tyg. wieczorem pogonilo mnie do kibelka.jestem w szoku bo w I trymestrze nie mialam zadnych wymiotow a w II trafilo mi sie 2 razy.
 
witam wszystkich po tygodniowej przerwie:-), jejku ile wyscie naskrobały:wściekła/y: kiedy ja to nadrobie:-D
złapało mnie przeziebienie i fatalnie sie czuje a do tego jeszcze przeprowadzka:-(
trzymajcie sie kochane:-)
 
Hej

Moi wracają z wawy..wszystko się udało..już czekam na nich z obiadem..syn zajął 3 miejsce..w rajdzie na motocyklu...jak się cieszę...byłam bez nich w weekend..ale grzyby..spacer..koleżanka i nocka u siostry i czas zleciał..kupiłam sobie ponczo na jesień..niezły patent na brzuszek.

Isia..dobrze, ze się odezwałaś..rozumiem, że Wam ciężko z tym wszystkim..ale pomyśl co czuje Twoje dziecko..w Tobie...niedobrze, że tak się nastawiliście na córkę, ja nie ukrywam tez chciałabym córkę, ale jest mi to obojętne byle dzidek zdrowy był..urodziłam syna 15 lat temu i okazało się, że jest poważnie chory..był operowany i rehabilitowany... wolę nie wspominać tego na forum..zwłaszcza, że wszystkie oczekujemy ..na zdrowe dzieci. Remont..i praca..odpuść sobie trochę .bo tak jak piszesz..nie możesz zmienić wszystkiego.

Kobitki:
Geniusia masz niesamowitą teściową..obiad z dwóch dań...łoł.... ja robię tylko w niedzielę taki obiad..

Piękna niedziela.
 
Czesc Dziwuszki!
Dziekuje bardzo za wsparcie, jestescie kochane.
Wczoraj posprzatalam domek i 4 h prasowalam ale dzisiaj laba.
U nas jest dzien muzeow czy cos w tym stylu i chyba pojedziemy bo wstep za darmo.
Jutro wielki dzien: przemalowuje sie zupelnie na blond. Troche sie cykam bo na 18stke juz zrobilam taki numer ale utleniaczem i wyszla masakra a teraz od 8 miesiecy moja fryzjerka mi doklada blond pasemek no i jutro przyszedl ten moment kiedy na calosc mi nalozy. No zobaczymy...
 
Witam! My wlasnie wrocilismy ze spaceru. Zjadlam ogorkowa z piatku jeszcze, co by przetrwac do obiadu i teraz zabieram sie za kremiste risotto z boczniakami i pieczarkami. Kocham risotto :)
 
witam wieczornie!

Isia super ze wrocilas do nas! Rozumiem Twoje rozczarowanie ja caly czas mowie ze najwazniejsze byle zdrowe ale podswiadomie licze na dziewczynke i dzis z przerazeniem doszlo do mnie ze jak sie dowiem ze to chlopiec to wszelkie nadzieje zniknal! tak jak teraz nie wiem to mowie do dzidzi na zmiane raz do dziewczynki raz do chlopca :tak:
a po za tym to dbaj o siebie i malenstwo! wpadka nie wpadka ale i tak bedzie waszym ukochanym oczkiem w glowie!

Chyba dzis wszystkie kozystaly z pieknej pogody bo tak malo naskrobane!

My tez bylismy na 2 godz na spacerze w lesie a teraz mam wrazenie ze wszedzie po mnie robaczki chodza :-)

dobrej nocy :)
 
Właśnie się nadziwić nie mogę że tak mało dzis napisane, a to przeciez niedziela więc nie ma co się dziwić. Dobrze że nie spędzacie dnia przed kompem;) Ja cały dzień w pracy byłam i klientka napaliła mnie na jesienny wyjazd w góry. Pomyślałam że póki jeszcze nie mam wielkiego brzucha, a jest jeszcze w miarę ciepło to może przynajmniej na 5 dni gdzieś się wyrwiemy. Cały mój zapał opadł jak przekazałam pomysł mężowi:( Wcale nie podchwycił mojego entuzjazmu, a wręcz przeciwnie i tak zaczął się wielki dół - aż się z żalu za prasowanie wzięłam:(

co do ubranek przejrzałam juz większość rzeczy które mam w domku i jednak coś będzie trzeba dokupić dla maluszka. Na razie czekam do środy ( może już poznam płeć;) póki co kupiłam dzis na allegro dwie koszule nocne i bluzkę ciążową. Mam nadzieję że szybko przyjdzie bo powoli przestaję sie mieścić w pidżamy. Brzuszek coraz większy - w pracy co chwila mnie strofują: nie rób tego, uważaj na siebie, klienci też raczej dźwigać mi nie pozwalają więc jest w porządku. Może jak nie zmieni się obsada to od lipca wrócę na pół etatu... czas pokaże;)

kacha10 lepiej jak dziewczynka chodzi w "męskich" ubrankach niz na odwrót;) ale jak intuicja podpowiada Ci że to chłopak to pewno tak jest:D
 
reklama
hej dziewczyny:-)

Isia-bardzo fajnie że się odezwałaś,to teraz mozemy być spokojniejsze.Przykro mi z powodu twojego załamania nerwowego,kurcze to faktycznie się wszystkiego nazbierało i nawarstwiło .Wierze że jesteś rozczarowana że to ni ecóreczka ,pamiętam jak ja w pierwszej ciąży bardzo pragnęłam córeczki płci jeszcze nie znałam a zwracałam się i mówiłam do brzuszka jak do dziewczynki-Amelko.No i udało się była córcia tyle że jest Nicol.Teraz też bardzo chciałabym ażeby była córeczka no ale się okaże.Pomału zaczęlam sama sobie tłumaczyć i nastawiać się że może być syn,bo też bardzo boje się swojej reakcji jak okaże się że nie córka.Więc małymi kroczkami coraz bardziej się uświadamiam że trzeba brać pod uwage że może być Wiktor a nie Lenka.Przedewszystkim najistotniejsze ażeby było zdrowe,bo zdrowie bezcenne.Także kochana głowa do góry dasz rade,a zapewne synuś będzie oczkiem w głowie rodziców:tak:Mam nadzieje że znajdziesz kogos do pracy i pomocy przy domkach :tak:Wszystko się pomału dobrze ułoży.Mówisz że wizyta u Fryzjera Cię czeka -sama przyjemność,ja ostatnimi czasy sama sobie ciągle farbowałam i obcinałam włosy .Jednak ostatnie 2razy byłam u miejscowej fryzjerki czego żałuje bo mam teraz po tych wizytach włosy nie w takiej kondycji jakiej powinny być także nici z mojego dalszego zapuszczania.3 października mam umówioną wizyte u kumpla fryzjera i u niego obetne się na boba i zaczne zapuszczać na nowo.Też jestem ciekawa jak będziesz wyglądać:tak:Jak ci czas pozwoli to wrzuć kiedyś fotke:-)

betibeti-a no to gratki dla syna,zdolniacha:tak:a na jakich sprzętach jeżdzą???Mój m też śmigał ale na crossach .Jednak jak przejął firme po ojcu to brak czasu zmusiły go do rezygnacji z jazdy,pozatym ma też drugą obsesje-ryby bo hobby już tego nieidzie nazwać.Także albo ryby albo motory.Motor sprzedał niby się cieszyłam bo ulga a zdrugiej strony szkoda mi było motoru,ale teraz bynajmniej jestem spokojna że chłop mi się na motorze nie połamie:tak:

Cyśka-no faktycznie teściowa udana:-Dale lepsza taka niż wcale .Mi mojej czasem brakuje choc też kontak taki miałyśmy bardziej z dystansem .W sumie mieszkałyśmy w jednym domu jednak ona starsza od mojem mamy i bardziej że tak powiem staroświecka z innymi poglądami ,więc zawsze czułam się tak sztywno w jej obecności.Jednak w tym roku zmarła przed wielkanocą i powiem że brakuje tego schodzenia na dół na kawke.Teraz mieszkamy tylko z teściem.

Geniusia-Co do pory obiadu to mi też zawczesna godzinka.Moja mała o 12 też by obiadku nie zjadła zazwyczaj przed spaniem zjada jakiś jogurcik a obiadek je 14 czasem 15 zależy.Także się zastanawiam czy mała w przedszkolu jak pójdzie czy będzie jadła obiad a tam podają o 11.20 dwu daniowy.Ja gotuje jedno danie bo 2 nikt by u mnie nie zjadł.Dziś m nawet nie chciał ażeby rosół gotować tylko drugie więc mieliśmy kluseczki i królika z buraczkami,wszyscy się zajadali.Wszedzie dobrze ale w domu najlepiej,niedziwie się że ciągnie Cię już do domku:tak:

Milcia-ale mi narobiłaś ochoty na risotto :tak:ale powiem Ci że z takimi grzybkami jeszcze nie jadłam.Pare razy robiłam w domku ale takie standardowe.


na86-dużo zdrówka oby szybko przeszło:tak:

Kacha-ja też we wtorek jade na wizyte do ginki,tak samo jak Ty nie moge się doczekać mam nadzieje że poznam płeć ,bo my jeszcze nie wiemy no i mam nadzieje że wszystko będzie ok:tak:bo niestety jeszcze ruchów bobaska nie czuje co mnie ostanio niepokoi bo powinnam pomału już czuć a tu nadal nic.

Ja wczoraj rano wstałam pojechałam o 7 czesać panią młodą pare po 8 była uczesana no i myślałam że będe czesać jej szwagierke zaraz.Szwagierka przyjechała dopiero 10.30 a wtedy odrazu kosmetyczka ją dopadła i malowała a potem ja dopiero ją czesałam.Masakra także dopiero po11 byłam w domku .Sporo czasu zmarnowanego no i m poszedł jedynie na moment na warsztat nieco zły że tak późno przyjechałam.No ale nie mogłam przewidzieć ,ze dziewczyna przyjedzie zza granicy i to o takiej godzinie,miała być niby całkiem rano.Mało tego że musiałam biegiem czesać że tak powiem na wariata w stresie czy zdążymy,to wdodatku włos był od skóry przetłuszczony że uczesanie tego włosa to był nielada wyczyn.No ale jakoś to ogarnęłam i dałam rade:-)
Później m po pracy i obiedzie wybierał się na ryby do Czech także spakowałam troche jedzenia kocyk i młodą i pojechałyśmy z nim coby niesiedzieć w domku.Pogoda super słoneczko pięknie świeciło Nicol pobawiła się na kocyku troszke pobiegałyśmy na polanie,także było bardzo sympatycznie na łonie natury.Dziś przyjechali znajomi z 3-ką dzieci-głowa aż do teraz mnie boli po ich wizycie no a m też troche zły.Dzieci tych znajomych są bardzo niegrzeczne i w porównaniu do innych dzieci nieco dziwnie się zachowują.M twierdzi że to norma u takich dzieci z wioski.Fakt że są bardzo absorbujace ,ale wkońcu to dzieci,nasza też aniołkiem nie jest.No ale widać że znajoma mało czasu im poświęca i nie tłumaczy co wolno a czego nie.Także potem też taki efekt jest.Np pozwoliła mojej małej grzebać w swojej torebce co mnie bardzo zirytowało,moja Nicol jest zawsze ciekawa jak ktoś przyjdzie co ma w torebce.Generalnie lubi torebki,jednak ja ucze ją i tłumacze że niewolno nikomu zaglądać bo nie ma tam nic dla niej nie od niej i że nieładnie tak zaglądać.Znajoma na to o rany to tylko dziecko niech sobie pogrzebie.Kurcze bąbel ma wiedzieć co może a czego nie,pozatym trzeba szanować czyjąś prywatność.Mnie by bardzo wkurzało jakbym jechała do znajomych a ich dziecko grzebało by mi w torebce ,także moja nie ma tam co szukac i tyle.Także kurcze my jako rodzice musimy dzieci uczyć i uświadamiać co im wolno a czego nie!M stwierdził że przez dom przeszła nam szarańcza-złośliwiec.Fakt pokój Nicol wyglądał strasznie wszystkie zabawki jakie miała w pokoju nawet te w szafkach były wywalone na podłodze,no nieszło normalnie wejść do pokoju.Myślałam że znajoma poczuje się do odpowiedzialności i ogarnie po swoich urwisach a tu nic.Ja jak gdzieś ide a Nicol bawi się zabawkami to potem z nią ładnie układam bo głupio by mi było u kogoś zostawić taki bałagan jak moja mała by go zrobiła.Także troche zajęło ogarnięcie pokoju Nicol ,poźniej kąpanie małej i spanko.Kurcze mała mi nigdy się tak nie przebudza i niepopłakuje,a teraz się budziła i płakała m stwierdził że przeżywa wizyte tych naszych gości bo naprawde było bardzo głośno itd,także musiałam do niej chodzić i ją uspakajać bo płakała i się kręciła.Pomogło jak m zrobił mleko i jej dał,troszke jeszcze pokwiękała i wreszcie zasnęła.

Nic mykam bo oczy mi się kleją a głowa nadal niemiłosiernie boli,czy my w ciaży możemy brać paracetamol ???sama nie wiem a wziełabym sobie na ból głowy bo apapu nie mam,zresztą nigdy apap nie kupywałam bo na mnie nigdy nie działał,e lepiej położe się spać bez tabletki bo pewności nie mam czy moge.Dobrej spokojnej nocki kochane:tak:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry