daissy_
Fanka BB :)
krisowa- naprawdę Kochana tymi ruchami się jeszcze tak nie przejmuj. Ja pamiętam z Danielkiem w ciąży to też tak się strasznie bałam jak nie czułam, nawet raz z tego powodu do Ginki pojechałam. Zrobiła USG na którym maluszek sobie fikał w najlepsze a ja kompetnie tego nie czułam.
lub to z tego, że złapałam lekkiego nerwa. Wiem, że dla dziecka trzeba się uspokoić, ale nie da się do końca, bo mi myśli truje moja praca. Dziś moja mama poszła zanieść moje kolejne L4, a tu....... przy moim biurku siedzi ktoś nowy... moje koleżanki nic mi o tym nie powiedziały, a przede wszystkim ta moja z biurka na przeciwko... Szok normalnie... A jeszcze wczoraj dzwoniła do mnie pytać się o pracowe sprawy, nic mi nie powiedziała o takiej zmianie, a ja głupia starałam się pomóc przez telefon... już nie mam żadnej motywacji do pomagania... Wyszło, że i tak już na moje stare miejsce pracy nie wrócę po porodzie... Wiem, że gdzieś w ramach mojej instytucji powinni mnie przyjąć. Ale przykro mi jest, tak po ludzku przykro. :-(
a ciężko napisać pozytywną opinię, jak jest się na kogoś wściekłym, głupia ja, ale już się gryzę tym, co może być w maju, może nie potrzebnie, ale się martwię.