Kitek - no to już pewnie po wizycie jesteś
Munie - na pewno będzie wszystko już dobrze, trzymam kciuki.
A mnie wczoraj naszło na rybkę (nie przepadam za nią) kupiłam paluszki rybne i z Kubą od wczoraj się zajadamy. Dzisiaj też na obiadek już były <mniam> Później ugotuję zupkę kalafiorową, choć myślę też o barszczu czerwonym, choć jego jeszcze nie robiłam... no kiedyś może mi się uda
Czekam właśnie na speca od komputerów. Komputer z którego pisze, mam pożyczony i muszę na dniach go oddać

no ale mam nadzieję, że uda się zrobić coś z moim starym kompem. Spec jest od kumpelki, więc może coś poradzi. Nie pisałam Wam ale w styczniu okradli mi mieszkanie

i ukradli mi nowego laptopa :/ staram się zapomnieć ale ciężko o tym nie myśleć... Teraz wiem, że nigdy więcej laptopa nie chce mieć - hmm nie ma szczęścia do takich sprzętów.
Co do ruchów, to ja też zaczynam czuć jak siedzę, a zwłaszcza jak się z schylam wtedy bejbik protestuje i się prostuje
Zmykam bo zaraz będą, odezwę się wieczorkiem. Buziaki