reklama

Luty 2012

reklama
Hej dziewczynki!
Chyba mi ostatnio weny do pisania brakuje, ale staram się regularnie czytać, co by na bieżąco być!
W piątek mam usg połówkowe, już nie mogę się doczekać czy wszystko ok u mojego szkraba i czy płeć się potwierdzi!
Pozdrawiam Was kochane:)
 
mama2006 bardzo Ci współczuję..kurcze..miałaś ubezpieczony sprzęt..i w ogóle mieszkanie od kradzieży? mieszkasz na parterze? Ja mieszkam na wsi pod lasem spokojna dzielnica, osiedle domków, kiedyś po 40 męża zostawiliśmy pod bramką bardzo drogie trunki w torebkach i inne prezenty stały do 12 na drugi dzień, aż zauważyliśmy.

Ja szukam imię dla chłopca i nie mam pomysłu...hehhe jest w Polsce ok. 720 imion męskich a ja nie mam co wybrać...


mamuśki jak Wy po wizytach?

Ja się naczekałam w kolejce..fujj, teraz za 3 tyg.
 
Betibeti - niestety nie nie było nic ubezpieczone. No nic na to nie poradzę... było minęło. A mieszkam na 1 piętrze, a pod moim mieszkaniem jest biblioteka. Wleźli po kratach. Teraz blok jest ocieplony więc nie wejdą... ale i tak zawsze strach jest. Dodam, że okno w kuchni miałam uchylone i sku...* sobie o tworzyli i weszli.

Co do kompa, to marne szanse, że coś się uda zrobić - poszedł zasilacz i prawdopodobnie płyta główna. Więc chyba będzie taniej kupić kompa - nawet używanego. Niż składaka zrobić... no czas pokaże. Części z kompa poszły do sprawdzenia, czy do czegoś się jeszcze nadają ;)

No i jak tam u Was po wizytach? Mam nadzieję, że dzieciaczki się pokazały - tak jak miały ;)
 
no ja o swojej wizycie napisałam w odpowiednim wątku, a i płeć też podana tam gdzie trzeba, ale na razie powiedziane na 80%, bo dzidzia nie leżała tak, żeby od razu stwierdzić, ale jak gin mierzył wszytko to co nieco podpatrzył;-)
 
Hehe zrobiłam sobie nowy suwaczek z odliczaniem dni do porodu i jakos tak się przeraziłam faktycznie za 4 misiące z kawałkiem bede juz rodzić...jakos tak mało czasu sie wydaje..zupełnie inaczej brzmi 21 tc ...:)
 
Pluszku rzeczywiscie to troszke przerazajace bo dosc blisko ten termin juz sie wydaje :-)

o wizycie juz napisala w odpowiednim watku!

Olcia wspolczuje przeprwadzki i rozumiem bo nas za 2 tyg czeka to samo i jakos nie potrafie wyobrazic sobie tego!!! to mnie przeraza! zwlaszcza ze nie umiem siedziec bezczynnie a tu nosic nie wolno wiec mnie czeka przede wszytstkim spakowanie i rozpakowanie wszystkiego!
 
kitek też miałam smaka na barszczyk a że niedobory żelaza mam to nawet się przyda więc dzis zakupiłam krakusa i popijam.

betibeti z imieniem sprawa nie jest prosta, musi pasować i Tobie i mężowi, gorzej jak żadne nie leży. U mnie mąż się uparł na Anitę ale zupełnie mi to nie leży...

tak przy okazji pochwalę się że wbrew przypuszczeniom u nas prawdopodobnie będzie dziewczynka:) Dzidzia była ułożona miednicowo więc pewności nie ma ale i tak jakoś nie mogę w to uwierzyć:) Najważniejsze że zdrowe, ale wszystko opiszę w odpowiednim wątku
 
reklama
Czesc Dziewuszki!
Ja tez mialam dobry dzionek.
W koncu po 3 miesiacach mi przyszlo ubezpieczenie te wlasciwe, od czerwca wiec w koncu pokryje mi pierwsze wizyty u lekarza no i juz nie musze sie martwic, bede je miec do 3 miesiecy po porodzie a maly do 18stki.
Do tego 3 dzien juz pada i moj M poszedl dzisiaj za mnie na domki a ja w koncu zakupy zrobilam bo w weekend umylam lodowke i az klula w oczy pustka.
Chcialam kupic Karen kurtke przeciwdeszczowa ale w Stanach jest taki powalony zwyczaj, ze kurtki jesienne to sie kupuje w maju, stroje kapielowe w lutym a np. teraz w sklepach sa juz ozdoby swiateczne. Takze bede musiala zamowic przez neta.
Za to upolowalam super koszulke, co prawda czerwona a ja nienawidze tego koloru ale napis mnie powalil: "F.B.I. fabolous baby inside" no i kupilam.
Do tego jedna z klientek zadzwonila, ze przeczesala swoja piwnice i ma dla mnie troche rzeczy i ciuszkow wiec humorek mi sie poprawil. Nareszcie zaczne czuc, ze bedzie z nami dzidzus bo na razie za bardzo zalatana na to jestem.
A wczoraj sie jednej klientce wygadalam. Musialam wczesniej wyjsc bo mialam spotkanie z Kevina pania i mowilam jej, ze mam klopot z nim (ma syna w tym samym wieku) i powiedzialam, ze nie wiem czy czasem nie jest to spowodawane przeprowadzka no i dzieckiem (za pozno sie ugryzlam w jezyk).
A ona: baby, jakie baby? no i musialam juz jej powiedziec ale sie ucieszyla i bylo OK. Ja nie podejrzewam zeby jakies jaja robilam, ze odejde ale tamtej klientki tez w zyciu nie podejrzewalam a zrezygnowala wiec wole nie mowic dopoki same nie zauwaza.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry