reklama

Luty 2012

Suzi- u nas w laboratorium nie ma przywilejów dla ciężarnych. Ostatnio będąc w Piotrze i Pawle na swoisku mięsnym zobaczyłam szyld, że ciężarne i niepełnosprawnych obsługują poza kolejnością, ale przede mną była tylko jedna osoba więc już nie robiłam scen. Mimo to następnym razem nie omieszkam z tego skorzystać :D
 
reklama
ja chodzę do 2 laboratoriów, w jednym kobiety z widoczną ciążą dostają numerek żółty (pierwszeństwo) a reszta ma białe, a w tym co dziś byłam, to nie ma numerków, wchodzi się według kolejki, mnie to nie przeszkadzało, żebym czekała na końcu kolejki ale dziadki z końca wypchnęły mnie do początku, bo dziś było dużo ludzi, ale tam na początku już nie widziałam co mam powiedzieć, bo głupio mi było wpychać się przed starszą babuleńkę:( i wyszła głupia akcja:/ następnym razem będę czekać, chyba, że ktoś pierwszy mnie puści sam z siebie:/
 
Witajcie... ale miała nockę - oby nigdy więcej taka mi się nie trafiła (co 2 godziny wstawałam ) do WC. Nad ranem przespałam się sama na wielkim łóżku z 2 godziny ;) Właśnie kończymy śniadanko, troszkę posiedzę i zmykam do domu - czas najwyższy.

Co do pierwszeństwa. To teraz większość ludzi ustępuje mi miejsca, ale też jest tak, że jak tylko zobaczą, że ja wchodzę np. do tramwaju to odwracają głowę. W sklepie to nikt miejsca nie ustąpi bo wszystkim się śpieszy... a w przychodni (jak chodziłam do zwykłej) to korzystałam z przywileju i wchodziłam jako pierwsza (otwierały się drzwi, a ja wchodziłam, a jak ktoś się bluzgał - to mówiłam, że ja mam pierwszeństwo i tyle ;) ) Teraz już nie mam co się wpychać, bo same ciężarne w przychodni przyszpitalnej są.

Jak dobrze, że już badania mam za sobą - teraz jeszcze trzeba na wizytę poczekać. Ciekawe co ile teraz będę chodziła - 5 tyg. to za długo jak dla mnie od wizyty do wizyty.

A mi bąbelek dzisiaj się fajne kręcił (dawno taki po prawiających humor) kopniaków nie dostałam :D

Zmykam miłego poniedziałku życzę
 
jeszcze nikkt mi nigdy nie ustapił a dziś nawet pani w labie nie chciała puścić mnie na badania, bo u nas zapisy są na krew, paranoja, powiedzialam jej ze mnie zdenerowaała a jestem w ciaz y ikrew mi pobrali :)
 
Z tym przepuszczaniem w kolejce to jest też tak, że czasem ludzie się zastanawiają czy kobieta jest 'przy kości' czy w ciąży i nie chcą palnąć gafy. Ostatnio rozmawiałam z kasjerką w Tesco w kasie z pierwszeństwem i właśnie powiedziała mi, że kiedyś zawołała jedną Panią z końca kolejki bo ciężarne mają pierwszeństwo a ona poprostu taka grubsza była. No i obydwu głupio było. Niektóre brzuszki wyglądają typowo na ciążowe, ale weźmy pod uwagę, że jak teraz jesteśmy poubierane w swetry, kurtki to ludzie mogą się zastanawiać ;-)
 
Hej kochane, nie wiem jak ja ten weekend nadrobię.
Widzę, że poruszyłyście temat pierwszeństwa. U mnie w przychodni nie ma przywileju i mnie to nie przeszkadza, mogę wysiedzieć swoje :-)
Co do kolejek to hmmm... owszem często staję w kolejce z pierwszeństwem, ale nie oczekuję, że wszyscy się przede mną rozstąpią. Tam po prostu zawsze jest mniejsza kolejka. Jednak owszem jak ktoś mnie przepuści to jest mi bardzo miło.
Za to w komunikacji miejskiej teraz nie mam co liczyć, że ktoś zauważy, że w ciąży jestem. Jak zapnę kurtkę to wyglądam na osobę przy tuszy, a specjalnie rozpinać się nie będę żeby ktoś zauważył. Wczoraj z głupoty podbiegłam do tramwaju i miałam nadzieję na wolne miejsce, ale niestety jak na złość było tłoczno :-P wytrzymałam.
 
A mi po raz pierwszy w sobotę jak robiłam zakupy w Almie pewna Pani z dzieckiem powiedziała żebym weszła do kolejki przed nią.
Zdarzyło mi się to po raz pierwszy i było mi bardzo miło.Natomiast w autobusach to jest dokładnie tak jak mama napisała.Ludzie nawet jak widzą że jestem z brzuchem-hehe trudno nie zauważyć u mnie,to specjalnie i po chamsku odwracają głowe,i udają że wcale mnie nie widzą.Ale ja jakaś taka jestem że nie umiem się na siłę wpychać.Ech...cierpliwość jest cnotą... ;)
 
mi nikt nie ustepuje kolejki, ani miejsca nie zwalnia, ale jakos na to nie czekam, bo nie jest mi jakos szczegolnie ciezko stac w sklepie, albo czekac do lekarza. za to nie wyobrazam sobie dzwigania walizki np do pociagu i tu ostatnio prosilam o pomoc i nikt mi nie odmowil, za to musze sie Wam wyzalic co mnie spotkalo jakis czas temu - bylam w piotrze i pawle przy stoisku z ciastkami - jest tam napis ze kobiety w ciazy sa obslugiwane poza kolejnoscia - ale i tak nie zalezalo mi na tym, gdyz przede mna byl tylko jeden klient - ale przyszla mloda babka i wepchnela sie przede mnie w kolejke! widziala ze ciaza juz jest widoczna, bo mialam rozpieta kurtke i jeszcze tak na brzuch spojrzala, takze widziala ze ciezarnej wciska sie w kolejce
 
byłam teraz w banku, była gigant kolejka, ale ja sobie zajęłam miejsce i usiadłam, bo ja jak stoję w miejscu to zaraz mi słabo, i było spoko, wyczekałam na swoją kolejkę bez nerwów. Nie lubię jak mnie ktoś stawia w niezręcznej sytuacji.. jak dziś w tej przychodni, ja bym sobie grzecznie poczekała, jak jest gdzie siedzieć to dla mnie nie problem, mogę czekać, a zakupy jak robię to raczej w małych sklepach i staram się w soboty nie chodzić po dużych marketach omijając kolejki gdzie usiąść nie mogę ;p albo małża wysyłam ;p
 
reklama
Czesc Dziewuszki!
U nas nie ma nigdzie przywilejow dla ciezarnych, pod sklepami a tylko miejsca dla inwalidow. Ale w tamtym tygodniu w Mcdonaldsie czekalam az M picie naleje i sie glaskalam po brzuchu bo mi sie spial i gostek tam pracujacy zapytal sie czy jestem OK? I to bylo bardzo mile.
Klientki tez sie pytaja czy jestem OK ale to jest bardziej w temacie how are you? a nie z troski.
U nas poniewaz maly bedzie mial pokoj z pomieszczenia gdzie powinna byc nasza lazienka i tam sie wchodzi z naszej sypialni to chyba bedzie spal w swoim lozeczku. Na razie taka kolyske przystawiana do lozka mam na liscie "moze" wiec jeszcze zobacze.
Kevinek zawsze spal w swoim lozeczku ale wtedy mielismy tylko jedna sypialnie i nie bylo wyboru. Z Karen od razu wiedzialam, ze bede spala z nia w lozku, bylo to super wygodne i uwielbialam to. Ale moj maz troche mniej i jak skonczyla rok postawil ultimatum.
Teraz chyba raczej bede mlodego odkladac do lozeczka ale nic nie zakladam, wszystko sie zobaczy w praniu.
Kurcze moje zycie seksualne wyglada normalnie jak 60letnich dziadkow. Juz pomijajac czestotliwosc, lekarz mi zakazal seksow do 30 tygodnia wiec sie sami ograniczylismy do raz w tygodniu ale pozycje to normalnie tak nie moge, tak uciska, tak niewygodnie. A gdzie to jeszcze 3 miechy?
Co do wagi ja w domu nie wyjmuje nawet, waze sie u lekarza no i wlasnie ostatnio pisalam, ze przezylam szok bo przez cale 6 miesiecy przytylam 4,5 kg a ostatni miesiac az 4. No i widze, ze tez brzuchol rosnie z dnia na dzien normalnie.
OK lece do pracki, jejku a to dopiero poniedzialek.:-(
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry