Czesc Dziewuszki!
Digitalis bylismy cala rodzinka na kartce swiatecznej, ktora wkleilam przed Swietami (do zamknietego dojscia nie mam). Ale moze nie bylo widac:

A z dzieciaczkow jestem dumna jak paw. Sa piekne, madre i MOJE!:-)
Antila wlasnie kurcze w specjalistycznym sklepie. Kevin musi miec granatowe spodnie na kancik, jasno-niebieska koszulke polo i granatowy sweter. I to moge kupic w innych sklepach, byleby sie kolory zgadzaly. Karen musi miec sukienke na szelkach dokladnie w kolorze szkoly czyli w tym sklepie specjalistycznym plus jakakolwiek biala bluzke i biale rajstopy/podkolanowki.
Do tego w pn i wt maja w-f i musza mniec dresy i koszulki z logo szkoly.
Digitalis dziwne sie teraz wydaje jak ludzie bez dzieci nie maja pojecia o "naszym" zyciu nie? My mamy znajomych bez dzieci i naszych sasiadow i np. dzwoni sie do nich o 21 i czlowiek sobie mysli: kurcze mam nadzieje, ze jeszcze nie spia a oni sa na OBIEDZIE! I pierwsza mysl: jak to a dzieci spac przeciez musza, jak do szkoly jutro wstana? i dopiero sobie przypominam no tak, tak zyja ludzie, ktorzy nie maja dzieci, wolna amerykanka, robia sobie co chca, kiedy chca...
betibeti rozwalaja mnie codziennie Twoje posty, super masz tych synkow.
Weronika Mudant, Digitalis to jak mamy koncert zyczen to ja bym chciala 10 lutego. Tak mi sie jakos upatrzyl bo to odwrotnosc moich urodzin.
Munie u nas seryjnie w szpitalu wreczaja DVD z instrukcja obslugi dziecka.
Ja ledwo wypchnelam Kevinka juz sie darlam: no to teraz robimy drugie. Zawsze chcielismy miec duza rodzine, marzylo mi sie conajmniej 2 chlopcow, najlepiej to w odstepie roku od siebie i po 3 latach dziewczynka dla mnie albo dwie. Karen nas przystopowala z tymi swoimi ekscesami, po niej wlasnie wszyciutenko posprzedawalam i powiedzialam: zadnych wiecej dzieci.
mama2006 milo od Ciebie "slyszec".
Jejku jaka ja mialam wczoraj mega zgage - masakra. Do tego znowu wieczorem maly mi naciskal na szyjke az sobie pomruczalam z bolu. A nocka znowu cala przespana, perfect. Dzisiaj mam mega powera (dlatego leze na kanapie i czekam az przejdzie

), dom posprzatany, wszystko zakupione i zabieram sie za szykowanie kacika malemu no i moze ta torbe w koncu spakuje (ktory to juz raz?).
Kurcze tylko musialam odmowic tego goscia na niedziele, naszych mebli to jest pare i z takich co M nie da rady sam przeniesc to tylko segment. A gosciu mial jeszcze z 2-3 kursy zrobic z M do mojej klientki, ktora chciala nam troche mebli oddac. No i zadzwonila, ze jej brat sie rozwodzi i ze zona zabrala dom a on w skarpetkach tylko zostal i ze jemu musi dac te meble.
Meble i tak mialam sprzedac na craigslist ale teraz mi sie goscia nie oplaca brac na godzine.
A juz mialam miec wszystko gotowe no.