Kurcze dziewczyny jak się wkurzyłam ja trochę może z innej beczki ale muszę komuś o tym powiedzieć bo normalnie tylko poryczeć się od 6lat mieszkamy z teściami <rodzicami mojego m> gdy tylko mała przyszła na świat wcześniej razem ale niby osobno ja u swoich on u swoich za duża historia do opisania razem jesteśmy 9lat to tak na marginesie.odkąd tu zamieszkaliśmy razem bywało różnie no jak to czasem w rodzinie bywa i wzloty i upadki ale daliśmy rade i nie jedna burze z mężem pokonaliśmy,od roku mąż zmienił prace bo po przedni pracodawca był nie wypłacalny i nadal wisi nam sporą kasę,mniejsza już o to,zawsze uważałam że moja teściowa to świeta kobieta rączki w kościele złożone i takie tam a niech co ja wierząca jestem wiec mi to lotto,złego słowa na nią nie powiedziałam przez tyle czasu chociaż nie raz gryzłam się w jęzor ale co pracowałam w handlu w małej mieścinie i po co mi były by jakieś ploty a po za tym jak każdy ma czasem lepsze i te gorsze dni,ale dziś normalnie przeszła wszystko,A mianowicie jak wróciłam od szwagierki było wszystko jeszcze wporządeczku,mąż położył się spać bo ma nocną zmianę a ja krążyłam po domu my na górze oni na dole <kiedyś nam dali strych do zamieszkania i mamy pokuj z kuchnia niejest źle mogło być gorzej,wiec postanowiłam że umyję schody aż naduł i poukładam buty w korytarzu a tu słysze za drzwiami rozmowe i nie żebym słuchała bo nigdy nie miałam takiego zwyczaju ot tak mi wlazło w ucho,teściowa do teścia na mojego M, no 50zł pożyczył niby na paliwo a dziś zaś przyszedł i 50zł chciał ciekawe kiedy odda no niech nie myśli że bede go utrzymywać oni coś tam knują po byli na zakupach i nawet nie pokazali co kupili pewnie znowu coś ona kupiła temu nie narodzonemu dzieciakowi i po co jak tyle rzeczy ma po małej,normalnie mnie zatkało ludzie nie wiedziałam co mam robić czy myć dalej czy uciekać czułam się jak podsłuchiwacz jakiś wiec zakaszlałam w korytarzu i zadyszałam żeby oni przestali a ona drzwi otworzyła i mówi dziecko moje drogie po co myjesz ja sama bym umyła nie przemęczaj się,no to już jak bym czerwoną szmatę na byka dostała od niej wiec mówię co tam mówiłaś że M jest ci winien kasę ile bo nie do słyszałam ???? a ona mi w oczy kto mi co jest winien nie coś ci się przesłyszało,wiec ja dup tą szmatą do wiadra i na górę budzę M i pytam kiedy i ile kasy pożyczył,wiec przyznał się od razu i mówi że nie chciał mi mówić ale mu trochę brakło na paliwo wiec ja stówkę z portfela i na duł oddałam i mówię pożyczał do 10tego to oddaje teraz bo jeszcze jesteś wstanie własnemu synowi odsetki policzyć i wyszłam a ona bez słowa,normalnie ryczeć mi się chce że tak postąpiła z własnym synem.A co do kupowania ubranek to kupiłam 3pary nowych śpiochów i 3kaftaniki bo tak to mam wszystko po Natali,a zakup zrobiłam dawno dawno temu ale jej nie muszę się spowiadać,no i tak skończyła się piękna sielanka udawanie itp,przykro mi bo gdy my mieliśmy kasę nie pytałam jej czy ona ma na opał,gaz prąd tylko płaciłam a teraz gdy jemu brakowało i nie chciał mnie martwić to tak po chamsku postąpiła.
Sorry że zaśnieciłam stronę ale musiałam się wyżalić bo to cholernie boli.