Follow along with the video below to see how to install our site as a web app on your home screen.
Notka: This feature may not be available in some browsers.
Czyli nic niepokojącego nie gin nie zauważył. W niedzielę mam jechać na ktg do innego miasta i od razu obejrzę tam porodówkę.
trzymam kciuki
ale samym krwiakiem jak się będzie zmniejszał i ewakuował nie ma co się denerwować, jakieś naczynko się nie zamknęło i tak sączy, życzę żeby się szybciutko zagoiło. A Feluś później wszystko wynagrodzi:-)
samej mi wstyd pomyślą że jakaś trędowata czy coś... też tak macie że jak widzicie kogoś z chorobą skórną to zaraz was wszystko swędzi i macie wrażenie że jakimś syfem was zarazi??? tym razem to ja jestem tą osobą:-na_cik i co? kawa zrobiona, w kafetierce, na życzenie mogę zrobić z mleczną pianką:-) tylko obiad musiałam sama zrobić, ale dzisiaj nie ma tragedii... po studencku kurczak z sosem ze słoika, mega szybko i niezdrowo
wiecie co ja mam spakowane do szpitala same koszule z krótkim rękawem, a moje ciało wygląda tragicznie, jeszcze się mnie tam przestraszą i sama będę leżeć... taka jestem zsypana, codziennie moje krostki się rozsiewająsamej mi wstyd pomyślą że jakaś trędowata czy coś... też tak macie że jak widzicie kogoś z chorobą skórną to zaraz was wszystko swędzi i macie wrażenie że jakimś syfem was zarazi??? tym razem to ja jestem tą osobą:-
zawstydzona/y: załamka totalna
ale czasami wychodziły mi lepsze 

ale wydaje mi się,że Leoś będzie niezłym rozrabiaką po tym jak buszował Ci w brzuchu ;-)
mam nadzieję że to tylko ciążowa albo tymczasowa dolegliwość
(bo troszkę chorobowo jestem zapchana
)
no tragedia... tzn z jednej strony jest to dla mnie tragiczne, ale z drugiej mega śmieszne... chociaż dziwnie mi się zrobiło jak mąż stwierdził że chyba pójdzie spać do drugiego pokoju...
oczywiscie jestem tego fantastycznym przykladem:-)

