co do lekarzy i antybiotyków to moje dziecko póki co się przed nimi uchroniło. tutaj to w ogóle antybiotyk to ostateczność. na katar to tylko kropelki i to najlepiej w zasadzie woda morska i niech się dziecko samo oczyszcza. mi to się nawet podoba bo nie faszeruje go nie wiadomo czym. ogólnie nie mam tutaj wielkiego zaufania do lekarzy, ale ta lekarka do której teraz się zapisaliśmy to jak już trzeba to go bada dosyć dokładnie i nawet w aptece nam kobieta powiedziała, że to najlepszy wybór i faktycznie - żadnych zbędnych leków.
w Polsce za to mam wrażenie, że lekarzom ktoś płaci za to przepisywanie antybiotyków.
no i dostałam wynik z cytologii - wszystko dobrze ufff obawiałam się trochę bo gin mówił, ze jest dosyć mocne zaczerwienienie, ale badanie pokaże czy wszystko ok
w Polsce za to mam wrażenie, że lekarzom ktoś płaci za to przepisywanie antybiotyków.
no i dostałam wynik z cytologii - wszystko dobrze ufff obawiałam się trochę bo gin mówił, ze jest dosyć mocne zaczerwienienie, ale badanie pokaże czy wszystko ok

.
dziś doszły wymioty....:-(
Spróbuję trzymać dystans i poczekam na jego ruch. Mi też jest ciężko bello bo go kocham i nie wyobrażam sobie życia bez niego.

ostatnio powiedziałam mężowi że żałuje że z nim jestem i mam dzieci i do końca życia będę musiała się z nim męczyć bo do siebie nie pasujemy -na pewno kiepsko się poczuł po tym co usłyszał ale powinien być już uodporniony na moje jazdy;-)
Zdrówka dla Córeczki!!!