Witam poniedziałkowo

Ale wizyt się szykuje

;-)
Mnie cholerne przeziębienie nie chce opuścić, jest o niebo lepiej ale kaszel czasem i nos zapchany..No i zmartwiłam się, bo na innym forum wyczytałam, że dziewczyna była na usg połówkowym i lekarz wykrył niedomykanie się zastawek u dzieciątka- rzekomo nie groźne ale trzeba robić ech serca. I powiedział, że to przez jakąś infekcję..Tak się zastanawiam, czy to dobrze, że nie poszłam do lekarza?? No ale nie miałam gorączki, więc pewnie wysłał by mnie z kwitkiem..A w przychodni multum zarazków. W 1 trymestrze nie chciał mi niczego dać, a gorączkowałam kilka dni z rzędu. Też jak Was czytam, to niemal każda była porządnie przeziębiona i do lekarza nie szła, koleżanki które urodziły to tak samo a dzidzie są przecież zdrowe..Dobra, stop nakręcaniu się

Czekam dziś na paczki z ciuszkami. Podliczyłam wczoraj ile m/w muszę wydać jeszcze na dzidzię i wyszła niezła sumka..ponad 3 tyś (wózek, środki pielęgnacyjne, butelki, brakujące ubranka, łóżeczko, wanienka itd.).. Na łóżeczko mam już odłożone 500 zł na szczęście

Z mężem doszliśmy do wniosku, że trzeba rozłożyć te zakupy na 3 miesiące, z pominięciem grudnia, no bo święta
