• 🌿 Kochane/i życzymy Wam spokojnych, dobrych Świąt Wielkanocnych. Takich bez presji, bez „muszę”, bez porównywania się. Niech to będzie czas choć odrobiny odpoczynku. Życzymy Wam ciepła, bliskości i takich małych momentów, w których można na chwilę odetchnąć i pomyśleć: „jest okej”. I trochę więcej łagodności dla siebie, bo naprawdę robicie bardzo dużo ❤️ 🐣 Ściskamy Was świątecznie zespół babyboom.pl
reklama

Luty 2013

reklama
oj ale mialam czytania. witam się z loza w piżamie. po cmentarnych obchodach leże od wczoraj wieczorem z bólem gardła, katerem i gorączką:( czuje się fatalnie. za to mała urzadza dzikie harce:-D widac jak kopie i się wypina. słodkości moje:* dodaje mi otuchy do życia. na domiar zlego rano takie skurcze w łydce mnie chwycily!! 2 razy pod rząd. tak wyłam. nie chce więcej. do teraz boli mnie noga...

jutro mamy impreze rodzinna w knajpce z tańcami a ja dupska z łozka ruszyc nie mogę:( nawet wlosy zafarbione nie są. wygladam jak obraz nędzy i rozpaczy.... nie wiem jak to będzie:(

wszystkim chorowitką przesyłam buziaki:* zdrowiejcie kochane.
POLI nie poddawaj się! zadasz a prawko po urodzeniu dzidzi jak znalazł będzie:*

przepraszam że nie poodpisuje kazdej ale nie mam siły.... na innych wątkach też nie wiem co się dzieje...eh...:*
 
smoniczka dobrze że zadzwoniłaś do ginki w sprawie wyników, o tym samym pomyślałam, bo sobie przypomniałam, że jak miałam cukrzycę to diabetolog kazała mi jeść często i w małych ilościach i nie dopuszczać do długich przerw i uczucia głodu bo mogą się pojawiać ciała ketonowe w moczu. Są nawet takie paski do mierzenia ich poziomu. A jak Ty tyle nie jadłaś to się pojawiły.

domikcw kochana kuruj się szybciutko, ale taka impreza z gorączką to chyba nie najlepszy pomysł:baffled:

ja też mam prawidłowy czas przy pisaniu postów...

wzięłam się za porządki w szafkach kuchennych - ale tych dolnych, siedzę, wyciągam i wciąż wyrzucam co zbędne hehe mam nadzieję że do świąt utrzymam w nich porządek:sorry2: a ile miejsca mi się zrobiło:szok:
 
witam,
widzę ze trochę roznych problemów się u mamuś zaczyna :-( choroby, skurcze, bóle...ehhh...

Ja ostatnie 2 dni miałam kiepskie. Strasznie mnie dopadła presja tych mocnych kopniaków. W poprzednim tygodniu Malutki ciągle kopał i to mocno, zawsze rano jak wstawałam na siku to potem dlugo kopał. I zawsze mnie to uspokajało, że wszystko jest ok.
A ostatnie dni to rusza się tak malutko i rzadko, że zaczełam strasznie się martwić. Ostatnie dwie noce prawie nie spałam, a wczoraj to wogóle ryczałam w nocy że Malego nie czuję
:-(:-(:-(Pewnie wszystko jest w porządku, bo jednak od czasu do czasu On się rusza, ale i tak boję się bardzo i niepokoję, jak nie daje o sobie znać.

A poza tym, to ja już czuje się jak słon! Trudno mi się śpi, trudno przewrócić się z boku na bok, trudno wstać, sapię jak staruszka, cięzko spacerować bo zadyszka :baffled: cięzko zaczyna się robić, a jeszcze 3 miesiące....
 
A poza tym, to ja już czuje się jak słon! Trudno mi się śpi, trudno przewrócić się z boku na bok, trudno wstać, sapię jak staruszka, cięzko spacerować bo zadyszka :baffled: cięzko zaczyna się robić, a jeszcze 3 miesiące....
nie jesteś sama... ja w nocy już się budzę za każdym razem jak się przewracam z jednego boku na drugi - masakra :/
 
martuszka najważniejsze, że czujesz maluszka, jeszcze Ci zbrzydną mocne kopniaki w końcówce:-p:tak: taki brzdąc to potrafi mieć kopa:-D

doszłam do wniosku, że ta luteina wzmagała we mnie dołki i smutki, nie biorę jej od 3 dni i jakoś od razu lepiej się czuje psychicznie...
 
reklama
Martuszka, ja mam dokładnie tak samo, od wczoraj bardzo mało moja kruszyna się rusza, zauważyłam to wieczorem, gdy leżałam w łóżku a ona zawsze o tej porze szalała. Wczoraj rano mój pies miał kolejny atak padaczki, więc nerwy i stres przez cały dzień, pomyślałam, że może przez to jest mniej aktywna, teraz już sama nie wiem bo dzisiaj jest tak samo.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry