reklama

Luty 2013

reklama
Domikcw a czemu na dietę przechodzisz? Jeśli wcześniej o tym już pisałaś to przepraszam że nie doczytałam.;-)

Edit:
Aniołeczek w Zielonej Górze, bynajmniej tam chcę, około 70km od mojego miejsca zamieszkania. Jest też szpital troszkę bliżej w Krośnie, ale słyszałam na jego temat nie fajne opinie, nikt tam nie chce rodzić...
 
Ostatnia edycja:
ZANETKA dietka będzie chwilowa:P w poniedziałek idę na glukoze i muszę się coś ograniczyc z tymi slodkosciami i niezdrowymi jedzonkami;-) dobrze, że mąż idzie ze mna bo ja się boje tego slodkiego plynu:-D
 
no ja wam powiem że u mnie SR jest w szpitalu a i tak trzeba płacić, myśle że to średnio legalne pobierane są te fundusze ale co zrobisz. Niby szpital wojewódzki a wychodzą dziwne sytuacje, np. chcialam rodzić w wodzie, szpital jest wyposażony w odpowiedni sprzęt, na stronach nfz pisze że w szpitalu odbywają sie porody w wodzie a jednak jak dzwonilam sie dopytać to powiedzieli że nie ma takiej możliwości nawet za możliwością dopłaty.

Co do odizolowania dziecka od matki to powiem wam że moja mama jak rodzila najmlodszego brata to też miala zakaz wchodzenia do niego przez 3 dni ale wynikało to raczej ze stanu zdrowotnego mamy i młodego, więc zasadne to bylo.

Bylam dzisiaj na glukozie, ciekawe co wyjdzie wczoraj pojadłam cukierki ale licze że wszystko będzie ok bo zawsze mialam za niski poziom cukru więc może teraz będzie poprostu w normie :)
 
Która zaprasza na pleśniaka?
Gołąbka też bym zjadła.

Dziś musiałam się zadowolić zupą klopsową z makaronem i ziemniakami w mundurkach ze sałatką śledziową a ze słodkości twix.

Katar mnie dobija, głowa pęka i ogólna niemoc jakaś.

Poli - nie chciej jeszcze tak... poczekaj chociaż do Świąt :-) to u ciebie wypadnie 33/34 tydz więc w sumie nie najgorzej.

Jestem w szoku jeśli chodzi od izolowanie dziecka po cc na 2 doby :szok: ja bym choc na kolanach szła szukać moje bejbe.

Mam w planach wynajęcie sali 1 osobowej z możliwością nocowania ze mną męża lub bratowej do pomocy na wrazie cc czy ogolnego złego samopoczucia po sn więc nie będę sama z maluszkiem a pielęgniarkom nie oddam skoro chcę karmić piersią.

Wolę za te 300 zł miec kogoś do pomocy 24/7 i dzieciaczka na oku non stop, no chyba,że jego stan zdrowia na to nie pozwoli, ale tak to nie wyobrażam sobie że dziecko wezmą mi na tyle czasu.

Zazdraszczam wam czkawki dzieci, ja jeszcze nie czuję, albo nie odróżniam od fikanców.

Bratowa czuła z 20 razy na dobę i nawet jak miała parte już to dzieć miał czkawkę na odchodne :-D
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry