reklama

Luty 2013

Poli faktycznie placuszek wygląda zacnie :-) A ja chyba zrobię muffinki, roboty prawię wcale a zawsze to coś słodkiego:-D (jakby ktoś mi takiego milkiwaya podrzucił to bym nie pogardziła, ale samej mi się robić nie chce hihi, leń ze mnie)
 
reklama
Ja też wczoraj miałam robić glukozę i też nie wyszło. Siedzę z zagluconą Igą, jednocześnie pracując (na szczęście zgodzili się w pracy) i jest to mega wyzwanie. Tak naprawdę tylko jak rysuje albo ogląda bajki mogę się skupić. I przez to wczoraj pracę kończyłam po 22 :( Małż w tym czasie grał na swoim komputerku klikając tak głośno, że myślałam że go zamorduję. Jakoś brakuje mi okazywania mi szacunku z powodu ciąży, zero przywilejów :( W pierwszej ciąży chyba z powodu wieku tego nie zauważałam, a teraz jestem mega zmęczona i marudna.
 
Ja już po zakupach i polecam z Biedy :

wodę Polaris truskawkową lekko gazowana - chyba nowość bo nie widziałam jej jeszcze jest pyszna jutro z 2-3 zgrzewki sobie zakupię i autem mi podrzuci małż

Goplana czekolada gorzka z nadzieniem marcepana - palce lizać już zjadłam całą :zawstydzona/y:

Hibbi kulki Bang Bang z nadzieniem o smaku jogutrowo-truskawkowym - też pyszotka, ale narazie zmieściłam tylko 1 sztukę.

Po mału już mają świąteczne słodycze widziałam ptasie mleczko z galaretką muszę zakupic kilka sztuk bo lubię a i do światecznych paczek powrzucam a miałam kupić osobno ptasie mleczko i galaretki w czekoladzie a tak 2 w 1 i z głowy :)

Wogóle musze działy ze słodyczami omijac jak dzieciak, bo bym brała garściami a dupa rośnie, dziś wybrałam te najpotrzebniejsze słodycze na juz bo i tak miałam pelne siaty, bo nie samymi slodyczami czlowiek zyje, ale jak jutro autem zajadę to hulaj dusza...

Wariatka jestem w tej ciązy na słodycze :rofl2:

Jutro znajomi z murzynkiem wpadną, bo mi sie piec nie chcea kumpela ma talent więc upichci raz dwa

Jezu jak ja wam wspolczuję tych dzieci marudzących, pracy w domu ja ledwo ogarniam siebie sprzatanie i gotowanie oraz drobne zakupy a wy z dzieckiem lub 2 jeszcze inne obowiązki...

Wiem,że dzieci to sama radośc, ale czasem to chyba wykańczają,, jak człowiekowi się nie chce kiwnąć palcem a tu trzeba dupę ruszyć do dzieci...
 
Witam Panie :D

A ja właśnie odpoczywam po sprzątaniu i gotowaniu....Dziś wybieramy się do Ikei po jakieś drobne zakupy do kuchni :-) Mam ochotę ogólnie na coś słodkiego a Wy o takich dobrociach cały czas piszecie :-p nieładnie:no:;-)Ale też muszę pomyśleć nad czymś pyszniastym.....chociaż za mną chodzą lody...Najlepeij Magnum w czekoladzie z migdałami :rofl2::rofl2: Ale dziś szaro i buro na dworze :-( Najchętniej przspałabym taki dzień.....:crazy:
3majcie się ciepło :-D
 
Ostatnia edycja:
Ania nie jesteś sama, ja też muszę dział ze słodyczami omijać szerokim łukiem, bo jak widzę czekoladę Wedla nadziewaną to już nie ma bata muszę kupić.
W związku z powyższym, żeby po sklepach nie łazić napiekłam muffinek z malinami, któraś ma ochotę? :-)
 
Ania nie jesteś sama, ja też muszę dział ze słodyczami omijać szerokim łukiem, bo jak widzę czekoladę Wedla nadziewaną to już nie ma bata muszę kupić.
W związku z powyższym, żeby po sklepach nie łazić napiekłam muffinek z malinami, któraś ma ochotę? :-)

omg, ja! ja!

generalnie raz się porwałam na pieczenie muffinek z czekoladą i nie wyszły i więcej nie próbuję. a miało być takie proste :/

ja za chwilę biorę się za obiad, moja pracownicza wydajność pozostawia dzisiaj wiele do życzenia, Młoda zawiedziona bo ją wiecznie uciszam. popołudnie to znowu szarpanie, bo muszę dokończyć pracę, a obiecałam jej granie. a gdzie tu zakupy?! sprzątanie?! buuuuuuuuuuu
 
Cortina cieszę, się,że mogłam cie rozbawić ale niestety takie sa realia, bo jak miałam siaty zawalone warzywami, owocami, mięskiem to sorry, ale nie mogłam wziąć wszystkiego na co miałam ochotę a jedynie to na czym mi najbardziej się buzia zaslinila :-D Druga sprawa,że miałam w portfelu tylko 50 zł na wszystkie zakupy bo jak biorę kartę a mamy bankomat w Biedzie to wtedy nie mam hamulców a święta idą więc jeszcze zdążę sobię dogodzić na słodko w wszelkiej postaci...

Plus taki,że dostałam potem takiego powera,że posprzątałam na błysk całą kuchnię od piekarnika, po lodówkę, szafki z wewnątrz i zewnątrz więc zaraz kalorie zgubiłam :-)
 
reklama
ja zjadlam wlasnie budyniek na mleku 0% wiec nie czuje sie winna i nie mam co spala hahaha :rofl2::-):-p o ja naiwnaaaaaaaaaaaa !
ta mgla mnie dobiija ! musze do biedry bo mi sie pistacji chceeeeeeeeee :rofl2:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry