Cortina ja bym zrobiła tak, jak radzą dziewczyny. Najpierw do laboratorium, potem po syropek i ewentualnie jak nie przejdzie to antybiotyk. Po co się faszerować niepotrzebnie?

Tak oto radzi ciotka Eve!
hawk(czyt. hołk

) stary bawole!
Błękitna może akurat u Ciebie podkłady z belli sprawdzą się super. Ja dostałam takowe po operacji w szpitalu i mi nie pasowały, bo zbijały się w takie a'la kulki i przeciekały. Jednak nic nie jest przesądzone! Może niech się wypowiedzą kobitki, które już rodziły i te podkłady stosowały. Mnie jakoś bardziej te hartmanowskie przekonują. Fakt, że cena nie jest niska, ale mam nadzieję, że komfort dużo większy

Annaroksana cieszę się strasznie, że już skurcze minęły. Jeszcze tylko ten ból podbrzusza i będzie super! Także gól się i szykuj tak, żeby lekarz nie musiał się w tarzana bawić
Poli niczym się nie stresuj i nie przejmuj. Widocznie z kupcem tak miało być. Wiem, że pewnie dość się już "napaliłaś" na tą sprzedaż, ale pewnie znajdzie się ktoś lepszy w odpowiednim czasie :-) Trzymam za to mocno kciuki!
Paol1nka ja bym polecała maść majerankową. Posmarujesz czoło, psikniesz solą morską i wszystko ładnie spłynie. U mnie się sprawdziło super.
Agaod podziel się tymi krokietami! No weź... pamiętaj,że ja tutaj jestem forumowym żulem :-) Daj no krokiecika :-)
Kurczę Was też boli tak kość ogonowa? Masakra jakaś... Ani siedzieć, ani leżeć


Jakieś rady na złagodzenie bólu?
A ja dzisiaj jakoś nie mogę przestać myśleć o porodzie. Miałam spakować torbę, ale wkręciłam sobie, że jak już ją spakuję to sobie tylko poród nieświadomie przyspieszę

głupie co? Poza tym martwi mnie fakt, że szkołę rodzenia zaczynam dopiero 2 stycznia, a 10 stycznia lekarka wyciągnie mi krążek i odstawię tabletki. Ehh... chyba pójdę niewyedukowana na tą porodówkę


Może te, które już skończyły szkołę albo są w trakcie jej troche podpowiedzą co i jak? Co tam mówią, co pokazują? Jak nie chcecie na ogólnym to może na priv? Jakoś czułabym się bezpieczniej.
Poza tym mam kilka innych rozterek, ale wiem, że to forum czytają różni ludzie, których znam lub oni znają mnie więc nie będę się wywnętrzać. Może zacznę pisać pamiętnik? Zrzucę trochę to z siebie, nie?