reklama

Luty 2013

dzisiaj wpłynęły wypłaty, ale po podliczeniu wszystkich wydatków można się tylko załamać:-( a gdzie tam życie, moje badania i ginek:baffled:!

Dokładnie, ja tez nie wiem jak to będzie, ja na pół etatu, mężulek cały. Perspektywa jest przerażająca. A to dopiero początek "góry lodowej" wydatków. Ale mam nadzieję, że jakoś damy radę.
 
reklama
Witam nowa mamusie, i gratuluje udanych wizyt:)
Chce sie przylaczyc do zdolowanych...nie dosc ze mam dzis urodziny ktore mialam spedzic na kolacji z mezem to jeszcze wymioty mnie dzis pokonaly! Wymiotowalam caly dzien,co zjadlam to zwrot zanim jeszcze skonczylam:( jeszcze tak nie mialam:(
moja kolacja skonczyla sie hamburgerem z mcdonalda, mysle sobie a co mi tak i tak bedzie zwrot! A tu szok przyjelo sie!
bylam tak zdolowana, ze jak maz wszedl do domu z kwiatami to ja zamiast podziekowac zaczelam plakac ze to wszystko jego wina i ja juz nie dam rady:( mowie Wam apokalipsa:/
 
Witam nowa mamusie, i gratuluje udanych wizyt:)
Chce sie przylaczyc do zdolowanych...nie dosc ze mam dzis urodziny ktore mialam spedzic na kolacji z mezem to jeszcze wymioty mnie dzis pokonaly! Wymiotowalam caly dzien,co zjadlam to zwrot zanim jeszcze skonczylam:( jeszcze tak nie mialam:(
moja kolacja skonczyla sie hamburgerem z mcdonalda, mysle sobie a co mi tak i tak bedzie zwrot! A tu szok przyjelo sie!
bylam tak zdolowana, ze jak maz wszedl do domu z kwiatami to ja zamiast podziekowac zaczelam plakac ze to wszystko jego wina i ja juz nie dam rady:( mowie Wam apokalipsa:/

Sto lat! Dużo zdrówka i szczęścia:happy:
 
Witam się i na wstępie przepraszam, że tak mało piszę, ale niestety nie daje rady. Czas żeby Was nadgonic mam tylko wieczorami, a wtedy zaczyna mi się hardcore! Mdłości nie z tej ziemi :( Już teraz mi ciężko, ale jakoś dam rade!

A więc:
Witam nowe lutóweczki!

Bella sto lat! Dużo zdrowia dla Was i w ogóle wszystkiego naj!

Cortina i Annie... aż wstyd się przyznać... ta "pomidorowa choroba" to moja sprawka :zawstydzona/y: ale co ja poradze jak tak smakują! I tylko one przyjmują się bez zwrotu :-)

Co do zachcianek to zazdroszczę Wam! Każda z Was ma jakieś takie normalne. Jedna McDonald, druga pizza, makaron z serem, a to spageti, a to bułka z czymś tam. A ja.. aż nie wiem czy wypada. Nie mam zachcianek poza solą! Ale w hurtowych ilościach! Kilka razy dziennie potrafię iść do kuchni i z solniczki wysypać sobie na dłoń sporą ilośc soli i ją pochłonąć ze smakiem!

Coś było o ciasnych spodniach? Ja się już w dwie moje spódnice nie mieszczę! Rano jeszcze się zapnę na ostatnim wdechu, ale za godzinkę, dwie dają mi popalić i mam straszne bóle podbrzusza z tego ucisku. Więc ich nie noszę! Poza tym też maciek takie OGROMNE cycki?
 
Nie mam zachcianek poza solą! Ale w hurtowych ilościach! Kilka razy dziennie potrafię iść do kuchni i z solniczki wysypać sobie na dłoń sporą ilośc soli i ją pochłonąć ze smakiem!

Coś było o ciasnych spodniach? Ja się już w dwie moje spódnice nie mieszczę! Rano jeszcze się zapnę na ostatnim wdechu, ale za godzinkę, dwie dają mi popalić i mam straszne bóle podbrzusza z tego ucisku. Więc ich nie noszę! Poza tym też maciek takie OGROMNE cycki?

wybacz ale skrzywiłam się na maksa:crazy: sól?? a fuj:-p
u mnie póki co problemów z odzieżą nie mam i dobrze, bo w pracy nadal konspiracja z ciążą;-) a co do piersi...to ja tam zbytniej różnicy nie widzę ale już mój emek tak:-D
 
reklama
Eve dzieki za zyczonka:)
sol - coz jak dla mnie normalne, bo te mcdonaldy, pizze i moje chrupki koniecznie bekon albo ser to nic innego jak bral soli:/tylko jeszcze gorzej bo z konserwantami:/
wczoraj zjadlam tez cala cytryne...i to ze smakiem:)
Dziewczyny dzieki, Wasze zyczenia sa dla mnie szczegolne bo (choc mnie to nie cieszy) macie to co ja i wiecie jak to potrafi zmeczyc:****
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry