reklama

Luty 2013

To ja samozwanczy "ekspert" od kup hahahahaa

Madziku podaj probiotyk na kupska:)) nam pomogl, Nati wlasnie sie obsrala tak ze pod pachami miala hihi, my dajemy zwykly lacidofil:)) jak mala miala wlasnie zbite to kazala go podac, po kilku dniach kupki luzne, bez grudek i syfu mimo brania antybiotyku!
No i sposob z przepajaniem tez dziala, szczegolnie koper

Cortina z tego co wiem to na piersi zielona kupa jest oki

Niepokojaca jest zielona, pienista, strzelajaca:/ wtedy moze oznaczc alergie, biegunke itp. U nas zielonkawa oznaczala infekcje:/ a po nan byla jak kamien ale codziennie. Teraz raz na 2-3 dni czasem 4 ale jak wlanie to klekacje narody hihi
 
reklama
Co do cebionu to on na przeziebienie jest bo to wit. C, ale powiazanie jest takie, ze infekcja powoduje klopot z brzuszkiem( tak bylo u nas) wiec moze jak zwalczyl infekcje to i posrednio na kupale pomogl:))
 
w końcu wiosnę poczułam :)) Zosia poszła na drzemkę a ja z Hanią i Jaśkiem wybyliśmy na dwór. Zosieńka jeszcze wczoraj na wieczór gorączkowała, dzisiaj już temperatura ok ale kilka razy tak dziwnie zakaszlała więc nie chciałam jej zabierać.

Cortina z tego co czytam to opcja skąpych ilościowo kup jak i ich nadmiar przy karmieniu piersią jest normalna:) najważniejsze że Cortin szczęśliwy!
 
Patik dzięki ;-) taka zakręcona jestem, ze zapomniałam o co pytałam :-P
Wasze maluchy też już się przekrecają z brzucha na plecy? Czy mi jakiś silacz rośnie? Leżąc na brzuchu główkę trzyma jakieś 2-3 min.

Agisan współczuję ospy- dużo zdrówka życzę!
Bella super ze Natka coraz lepiej z nóżkami! !

A resztę muszę jeszcze nadrobić :-)
U nas mały nie przekręca się az tak póki co;) ale głowę trzyma tyle, ile leży na brzuchu non stop, czyli te 10-15 min..Co do kupola, to do tej pory Leo robił tak min 5 dziennie- jak u Cortiny..Ale odkąd dokarmiamy to robi raz dziennie- lecz taką konkretną bombę:-p Tylko dziś jeszcze nie robił, gazy za to strasznie odchodzą..chyba czop pójdzie w ruch:tak:
 
Madziku, dzieki za info. Jutro ide do lekarza to zapytam o te badania z krwi. Karmię moim mlekiem odciągnietym, diety nie trzymam zadnej.

Własnie wrócilismy ze spaceru, mały sie przegłodził i wciągnąl 170 mleka mm. My oczywiscie ucieszeni jak ładnie zjadł. Poleżał trochę i chlusnął taką fontanne, leciało buzią i nosem:-(Strasznie to wygladało. Lezy teraz biedaczek i patrzy załzawionymi oczkami na mnie. Temperatura 37,7. Paracetamol od 38 podajemy? Mam w syropie, moze taki byc? Pytam w razie gdyby temp się podniosła.
 
no i kolejny etap problemow jedzeniowych. nie rozumiem mojego dziecka.:-(
wyobrazcie sobie ze mleko chyba mi wrocilo. musial to byc jakis kryzys. dzis po 3h przerwy w karmieniu sciagnelam 200ml z 2 cycow w ciagu ok 20min.:szok:i jeszcze lecialo!!!!!!!!wiec bebilon poszedl tylko kilka razy w ruch.
a nie rozumiem swego dziecka bo jak sie podlaczy do cyca to siorbie i siorbie (zazwyczaj konczy sie to przysypianiem - macie jakies sposoby na to???). wezme goscia do odbicia, to strasznie pr:crazy:testuje (zle mu w tej pozycji) po czym beka jak stary dziad i ulewa!!!czasem zwroci takie plynne mleko, czasem takie geste, a czasem ser. nie wiem jak te chlusty interpretowac???doradzcie plisss.:zawstydzona/y:
no i potem jak go wezme to on dalej chce cyca.to znaczy ze dalej jest glodny???nie wiem co mam robic wtedy.dodam ze jedno takie ciagniecie trwa 20 - 30 a nawet 40 minut.
ja zglupialam z tym karmieniem,jak przez to przejdziemy to zaczne sie mianowac ekspertem.
aha i co najdziwniejsze ze maly spi nadal tak samo po 40 minut do godz. potem sie wybudza i nic nie jest w stanie go odciagnac od cycka.musi siorbnac i koniec. jedyne wyjscie to spacer lub samochod tam to potrafi i 4 -5 h wytrzymac bez jedzenia i to spiac.jestem zalamana tym moim dzieckiem. ja nie wiem juz co lepsze. chyba wolalabym zupelnie nie miec pokarmu i sprawa by byla rozwiazana. a tak czlowiek chce karmic i niby ok ale jest nadal dramat.

jesli chodzi o ubranie, my tez na razie kisimy sie w sredniozimowym kombinezonie.ale u nas potrafi zawiac, wiec poczekam na cieplejsze dni i daruje sobie chyba przejsciowke.

dziewczyny wspolczuje wam tych skornych problemow.

ps. trzymajcie z nas jutro kciuki, mamy wizyte u chirurga - w wzwiazku z tym powiekszajacym sie wodniakiem w jajkach.

aaa jak pobieracie kupe do badania z pieluchy to na ile wczesniej moge to zrobic?ile taka kupa moze stac w probowce?no i czy jest okreslona ilosc tego kupala?

lece klasc bąbla - trzymajcie kciuki zeby zasnal i spal np 5 godzin!!!to by dopiero bylo.
 
Cortina mój Maluch też robi kilka kup dziennie... czasem to się zdarzy co godzinę :/ dlatego już nawet nie liczę :/ a jest w większości na moim mleczku, czasem zdarzy nam się na wieczór podać mm
Madziku mój Synek zaraz po skończeniu pierwszego miesiąca zaczął się przekręcać z brzuszka na plecki ;) główkę też już pięknie trzyma :)
dreamuś u nas też ogromny problem z ulewaniem :/ czy mu się odbije czy nie, itak zawsze uleje, i podobnie jak u Was raz zwróci mleczko, raz prawie wodę, a innym razem serek :/ taki zaplutek :/ na wadze przybiera bez dwóch zdań, ale czasem nie nadążam z przebieraniem ;/ dziś już pizamkę musiała zmienić :/
 
Martuszka tylko te badania to może zlecić chyba alergolog a nie pediatra. Prywatnie u mnie w Łodzi kosztują koło 160 zł. no i spróbowałabym odstawić na Twoim miejscu jajka i białko mleka krowiego, wtedy powinno być lepiej...trzymam za Was mocno kciuki &&&&& Dreamus dziecko wisi na cycu nie tylko wtedy jak jest głodne, ale jak po prostu chce sobie pociućkać albo jak mu się nudzi albo jak chce się przytulić albo jak się nudzi... u nich na wszystkie problemy rozwiązaniem jest cyc ;) co do pobierania kupy to normalnie z pieluchy w próbówkę i chyba może stać 24 h, ale koniecznie w lodówce. ale co do czasu to nie jestem pewna. aaa dziś sobie ponarzekałam na mojego malucha i po kąpieli mi takiego kupsztala strzelił :) on w sumie nie ma zaparć, bo kupki są rzadkie, ale mnie uspokoiłyście, że tyle może nie robić i przestanę panikować :) uciekam spać, bo moje chłopaki to nie śpią równocześnie, jak śpi jeden to drugi nie i nie dadzą się matce wyspać :/
 
sorry za post pod postem, ale nie mogę edytować :( wszystko wyskakuje mi jednym ciągiem :( wciskam enter, żeby pisać pod spodem, a jak już wklejam post to wszystko ciurkiem jest :( i nie mogę pogrubiać tekstu? coś się stało z forum czy ja coś poprzestawiałam? pomóżcie, bo zdaję sobie sprawę jak się czyta takie posty :(
 
reklama
ja znalazłam prosty sposób, by uniknąć ulewań przy odbijaniu- po beknięciu od razu zmieniam małemu pozycję. Wcześniej własnie- gdy Leoś po odbiciu dalej był w pionie to zaraz momentalnie ulewał. Oczywiście zdarzy mu się też ulać leżąc, ale już rzadziej:tak:
dreamus- 3 mam kciuki:tak:mój mąż jutro idzie do pediatry poi opiekę i też pyta o skierowanie na przegląd wodniaczka
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry