Używasz bardzo starej przeglądarki. Nasza strona (oraz inne!) może nie działać w niej dobrze. Naprawdę czas na zmianę na przeglądarkę, która będzie bezpieczna i szybka, na przykład darmowego Firefox, albo darmową Operę. Obie są bardzo szybkie, bezpieczne i wygodne.
karolina uważaj na siebie i dbaj najważniejszy jest dzidziuś ja już leże z maleństwem miesiąc żeby było wszystko ok jednak da się mimo ze jest to b. męczące aby do 20 tyg a później już z górki tak mówi mój gin dziewczyny macie jakieś wypróbowane metody na silne bóle głowy ?? idę spać boli w nocy boli rano wstaje to już z bólem mecze się strasznie, ciśnienie mam w normie wiec to nie to.. gin pow. ze moze oj m byc na usg ale sie cieszy ja tez bo wiem ile to dla niego znaczy w przyszlym tyg mam prenatalne doczekać sie juz nie moge
Dobre wieści! Dużo zdrówka! :*
Co do usg, to ja również mam na każdej wizycie i też wolę choć na chwilkę zobaczyć Szkraba i serduszko, dla spokoju Za tydzień na prenatalne i w sumie ostatnią wizytę miałam też 7 i już miesiąc nie widziałam Dzidzi..Ciągle się martwię czy wszystko ok, dopóki nie poczuję ruchów to ciągle bd się zamartwiać do tego zero objawów.. ah ta moja głupia wyobraźnia :/ jedynie co czuję to ból taki jak menstruacyjny, najczęściej rano i gdy położę się spać. Jednak nie biorę nospy, w poprzedniej ciąży też nie brałam
No i oczywiscie migrena, wczoraj cały dzień przeleżałam, paracetamol nie pomógł, okłady na głowę tylko chwilowo i się męczyłam ponoć dobry jest amol wsmarowany w skronie, jednak ja nie stosuję, bo mam uczulenie. Rana jak poparzenie się robi okropieństwo...
Maagsiaa napewno wszystko wporządku ja też nie mam typowych objawów ciąży i też czasami nachodzą mnie czarne myśli ale walczę z nimi staram się wg nie myśleć o złych myślach
Mujer może to banalne ale mi pomagają śliwki zalane na noc gorąca wodą z rana jak wstaje pierwsze co to zjadam śliwki i wypijam wodę w której były moczone przyznam szczerze pomaga mi to ale niestety strasznie nie lubię takich owoców ani moczonych ani suszonych
To jest po prostu paranoja! Czekam ponad miesiąc na pieniądze ze zwolnienia lekarskiego. Dzwonię do ZUSu (po odczekaniu na linii swoich 20 minut) Pan spokojnym głosem informuje mnie że dotarło do nich tylko jedno zwolnienie, które jest już rozliczone i w przyszłym tyg powinnam mieć pieniążki....po innym zwolnieniu nie ma nawet śladu. Więc dzwonię do zakładu pracy, Pani w kadrach informuje mnie że oczywiście zwolnienie było wysłane poleconym w dniu w którym je zostawiłam...
zakład pracy wysłał ponad miesiąc temu, a ZUS do dzisiaj nie otrzymał... takie rzeczy tylko Polsce
no i bądź człowieku mądry i nie denerwuj się w ciąży!!
Finalnie okazało się że ZUS otrzymał moje zwolnienie, jednak jak to ujęła pani z tej instytucji, moje L4 gdzieś u nich po drodze musiało się zagubić i już się na pewno nie odnajdzie... no myślałam że padnę jak to usłyszałam...
Banda!! A to że ja za kilka dni nie będę miała za co zapłacić kredytu to już ich nie interesuje wrrrrrr!!!!!!