reklama
Forum BabyBoom

Dzień dobry

Starasz się o maleństwo, wiesz, że zostaniecie rodzicami a może masz już dziecko? Poszukujesz informacji, chcesz się podzielić swoim doświadczeniem? Dołącz do naszej społeczności. Rejestracja jest bezpieczna, darmowa i szybka. A wsparcie i wdzięczność, które otrzymasz - nieocenione. Podoba Ci się? Wskakuj na pokład! Zamiast być gościem korzystaj z wszystkich możliwości. A jeśli masz pytania - pisz śmiało.

Ania Ślusarczyk (aniaslu)

  • UWAGA. 3 kwietnia widzimy się o 14:00 z fizjoterapeutą, a o 21:00 zapraszam na rozmowy o emocjach.

    Wskakuj na YT BB. Sprawdź najnowsze spotkania .

    UWAGA. Link do gotowych nagrań ze specjalistami!

    Tych rozmów nie możesz przegapić. Zobacz .

    Koronawirus. To musisz wiedzieć.

    Wiadomości, rozmowy, wsparcie Dołącz.

reklama

Macica dwurożna

Dołączył(a)
29 Czerwiec 2019
Postów
1
Rozwiązania
0
Witajcie, również jestem posiadaczką macicy dwurożnej, zdiagnozowanej podczas histeroskopi z powodu poronień nawykowych (straciłam dwie ciąże w 8 tyg. i w 6 tyg.) Na badaniach USG nie było tej wady widocznej. Lekarz "naprawił" podobno macicę i od następnej miesiączki mam zielone światło. O dziecko staramy się od 2,5 roku. Na samym początku w ogóle nie mogłam zajść w ciążę, aż okazało sie, że mam chorą tarczycę i odkąd zaczęłam brać euthyrox zaczęłam zachodzić w ciążę, ale nie potrafię jej donosić.
Mam wreszcie super lekarza od niepłodności, który jest przy okazji endokrynologiem, dyżuruje w szpitalu Orłowskiego w Warszawie, robi wszystkie zabiegi/operacje i wreszcie czuje się zaopiekowana. Konsultacje u niego są warte każdych pieniędzy, bo chodzę prywatnie.
Jak zajde w ciążę będę przyjmowała zastrzyki z heparyny i przeleżę pewnie całe 9 miesięcy. Trzymam za Was kciuki i życzę siły i wytrwałości
 
reklama
Dołączył(a)
9 Styczeń 2020
Postów
3
Miasto
Kraków
Rozwiązania
0
U mnie tydzień temu lekarz podczas histeroskopii zdiagnozował macicę dwurożną.
Staramy się z mężem od ponad roku, mieliśmy dwie inseminacje i jak na razie bez pozytywnych rezultatów.

Życzę wam wszystkiego dobrego w nowym roku :)
 

Wesoła_Aga

Fanka BB :)
Dołączył(a)
13 Grudzień 2019
Postów
1 527
Rozwiązania
0
Czyli taka macica utrudnia zajście w ciąże??

U mnie na podstawie USG stwierdzili też macice dwurożną, ale powiedzieli, że ona dopiero w jakimś momencie się taka robi i to w górnej jej części i nie powinno mieć to wpływu na ciąże i powinno wszystko grać...

Dwóch lekarzy bynajmniej tak twierdziło.
 

Mikstura

Fanka BB :)
Dołączył(a)
13 Listopad 2019
Postów
792
Rozwiązania
0
Hej, bardzo mi przykro z powodu Twoich strat:( Z tego, co czytam to chyba trafiłyśmy na tego samego lekarza:) Ja staram się o drugie dziecko ponad dwa lata.
Witajcie, również jestem posiadaczką macicy dwurożnej, zdiagnozowanej podczas histeroskopi z powodu poronień nawykowych (straciłam dwie ciąże w 8 tyg. i w 6 tyg.) Na badaniach USG nie było tej wady widocznej. Lekarz "naprawił" podobno macicę i od następnej miesiączki mam zielone światło. O dziecko staramy się od 2,5 roku. Na samym początku w ogóle nie mogłam zajść w ciążę, aż okazało sie, że mam chorą tarczycę i odkąd zaczęłam brać euthyrox zaczęłam zachodzić w ciążę, ale nie potrafię jej donosić.
Mam wreszcie super lekarza od niepłodności, który jest przy okazji endokrynologiem, dyżuruje w szpitalu Orłowskiego w Warszawie, robi wszystkie zabiegi/operacje i wreszcie czuje się zaopiekowana. Konsultacje u niego są warte każdych pieniędzy, bo chodzę prywatnie.
Jak zajde w ciążę będę przyjmowała zastrzyki z heparyny i przeleżę pewnie całe 9 miesięcy. Trzymam za Was kciuki i życzę siły i wytrwałości
 

Niebieska_kredka

Aktywna w BB
Dołączył(a)
10 Styczeń 2020
Postów
95
Rozwiązania
0
Hej! I ja mam macice dwurożna! U mnie szczęśliwie nie było problemu z zajściem w ciąże, ale pierwsza niestety straciłam w 8 tc jednak nie jest do końca pewne czy to wina macicy czy może i infekcji pęcherza moczowego, która mnie dopadła zaraz na początku ciąży... bardzo się bałam i trochę zwlekałam z podjęciem decyzji o następnych próbach, ale się udało i dzisiaj jestem w 17 tc, jak narazie wszystko jest ok, dziecko rozwija się prawidłowo, ma jescze sporo miejsca ;) lekarze mi mówili ze najważniejsze żeby maluch dobrze się ulokował, w dobrze ukrwionym miejscu.
Oczywiście jest to ciąża podwyższonego ryzyka, ale trzeba mieć nadzieje ze wszystko będzie dobrze ️ trzymam za Was kciuki!
 

Wesoła_Aga

Fanka BB :)
Dołączył(a)
13 Grudzień 2019
Postów
1 527
Rozwiązania
0
Hej! I ja mam macice dwurożna! U mnie szczęśliwie nie było problemu z zajściem w ciąże, ale pierwsza niestety straciłam w 8 tc jednak nie jest do końca pewne czy to wina macicy czy może i infekcji pęcherza moczowego, która mnie dopadła zaraz na początku ciąży... bardzo się bałam i trochę zwlekałam z podjęciem decyzji o następnych próbach, ale się udało i dzisiaj jestem w 17 tc, jak narazie wszystko jest ok, dziecko rozwija się prawidłowo, ma jescze sporo miejsca ;) lekarze mi mówili ze najważniejsze żeby maluch dobrze się ulokował, w dobrze ukrwionym miejscu.
Oczywiście jest to ciąża podwyższonego ryzyka, ale trzeba mieć nadzieje ze wszystko będzie dobrze ️ trzymam za Was kciuki!
No to dbaj o siebie i maluszka a napewno będzie wszystko wporządku. Gratulacje :)
 

Mokosza

Zaangażowana w BB
Dołączył(a)
4 Grudzień 2019
Postów
147
Rozwiązania
0
Hej, ja mam macicę z rogiem szczątkowym (czyli w zasadzie jednorożną). Co prawdopodobnie oznacza, że tylko jeden jajowód jest połączony z macicą, więc szanse na ciążę pojawiają się co drugi miesiąc.
Dowiedziałam się o tym dopiero podczas cc, o pierwsze dziecko staraliśmy się (z różną intensywnością ;)) 8 cykli. Do ginekologów (wielu różnych!) i na usg chodzę od wielu lat, nikt nigdy tego nie wykrył. W sumie teraz cieszę się, że o tym nie wiedziałam, bo bym panikowała przez całą ciążę ;).
Teraz kończy się właśnie trzeci cykl starań...
 
reklama

Niebieska_kredka

Aktywna w BB
Dołączył(a)
10 Styczeń 2020
Postów
95
Rozwiązania
0
Hej, ja mam macicę z rogiem szczątkowym (czyli w zasadzie jednorożną). Co prawdopodobnie oznacza, że tylko jeden jajowód jest połączony z macicą, więc szanse na ciążę pojawiają się co drugi miesiąc.
Dowiedziałam się o tym dopiero podczas cc, o pierwsze dziecko staraliśmy się (z różną intensywnością ;)) 8 cykli. Do ginekologów (wielu różnych!) i na usg chodzę od wielu lat, nikt nigdy tego nie wykrył. W sumie teraz cieszę się, że o tym nie wiedziałam, bo bym panikowała przez całą ciążę ;).
Teraz kończy się właśnie trzeci cykl starań...
Powodzenia w staraniach! Trzymam kciuki żeby szybko poszło ;) jak poprzednim razem się udało to teraz na pewno tez tylko musi nadejść ten właściwy moment!
 
Do góry