Pręga pojawia się prawie zawsze. Jaśniejsza jest u blondynek, ciemniejsza u brunetek. Dlaczego? Bo linea nigra jest ściśle związana z produkcją melaniny. A im kto jest ciemniejszy, tym więcej tej melaniny ma. A wzmożona produkcja melaniny jest z kolei związana z produkcją progesteronu. To znaczy odwrotnie. Ponieważ organizm wytwarza progesteron w ilościach hurtowych (hormon niezbędny do utrzymania ciąży), wpływa to również na produkcję melaniny, która rusza z kopyta. Stąd ciemna pręga, która tym wyraźniejsza się staje, im bliżej porodu.
Po porodzie nie znika od razu. Może się utrzymywać przez kilka miesięcy. Dlaczego ta kreska przebiega akurat tak, a nie inaczej? Nie, dajmy na to, poziomo? Nic nie dzieje się przypadkowo. W tym miejscu, gdzie biegnie linea nigra normalnie mamy coś w stylu „linea bianca”, czyli pręgę w kolorze identycznym z naturalnym odcieniem naszej skóry. Nie widzimy jej, ale ona sobie jest. Takie tajemne miejsce wrażliwe na ilości melaniny przekraczające zwyczajną zwyczajność. Biała pręga potrafi czasem spłatać psikus i pojawić się w zupełnym oderwaniu od ciąży.
Pręga oczywiście nie jest niczym niepokojącym. To zupełnie normalny objaw zaawansowanej ciąży, bo pojawia się najczęściej w drugim lub trzecim trymestrze.
Za: Dzieciowo