reklama

Maj 2011

jaipur to fakt to wszystko idzie w złą stronę.

ja właśnie paprykowe dziadostwo zjadam :P


swoją drogą piła kiedyś któraś żurawinowego redsa? jaka pycha........
 
Ostatnio edytowane przez moderatora:
reklama
chyba nie wgrało mi sie zdjęcie Oliego z ta bransoletką, a chciałam pokazać Futrzaczkowi!
to jeszcze raz
o99.jpg
Młody juz spi ciekawe, o której pierwsza pobudka hmmm!!
 
Alex, Majcia też dostała bransoletkę, ale nie mam gdzie i kiedy Jej zakładać, a do przedszkola nie będzie jej nosić, a potem będzie już za mała. Dostała też 2 pary kolczyków i łańcuszek. Ja nie mam pojęcia kiedy Jej to zakładać.
 
kamcia - trochę zakręcony ten Twój post :-D mam nadzieję,że szybko znajdziesz kartę, kciuki zaciśnięte i gratki dla koleżanki (swoją drogą ja tez nie mogę się doczekać kiedy zobaczę maleństwo mojej psiapsióły :-))

alex...słodki ten Twój synuś, a on cały czas nosi te bransoletkę? Stachu to chyba cały czas by rozkminiał jakby tu ją ściągnąć i pożreć :-D

paulina....poziomki tak się czuje, bo ma teściową na karku ;-)

don kichot - witaj :-)
 
styna - dzięki, muszę spróbować bo ten nasz mały paskud manipuluje nami przy zasypianiu i tylko na rękach by chciał. Jak już zaśnie przytulony i się go odłoży to śpi, ale sam zasnąć nie chce.

ja tylko an chwilę... dziś dzień pracowity, chatka posprzątana, mąż nakarmiony, dziec prawie śpi, właśnie skończyłam zmywać. Byłam popołudniu u mamy i upiekłam sobie krówkę. Nowe nabytki zamontowane - folia ozdobna na okno kuchenne i klamka w drzwiach (wreszcie) - takie pierdoły a jak cieszą.
Spadam oglądać filma z mężulem.
Dobranoc.
 
reklama
Hejo!
Agacio, buziak dla Franczeska!
Żelka, toś się dziewczyno w nocy wyspała, gratulejszons!
Jolek, śmiechowo Igorito wygląda na suwaczku z tymi zębiskami po różnych stronach:)
Młoda, jak Twój chłop lubi wzdychać, to niech wzdycha, przynajmniej doceni ile wysiłku Ciebie kosztuje cały dzień z młodym.
Poziomki, zdrówka życzę.
Maja, daj znać jak tam sytuacja z kupą u Polci.

My dziś byliśmy u znajomych na kawie, do 18 było wszystko ok, a później jak Julek zaczął jojczeć to w te pędy rwaliśmy do domu. Coś okropnego.
Swoją drogą, dałam mu ostatnio dwa razy kaszkę po południu zamiast mleka. I po tej kaszce wieczorem po kąpaniu i po wypiciu mleka najzwyczajniej w świecie zwymiotował, ale zupełnie bez bólu i bez emocji, całkiem tak jakby się pozbywał nadmiaru z żołądka. Jak dostawał tą kaszkę rano to się nic nie działo. Nie wiem czemu tak reaguje.
 
Ostatnia edycja:

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry