reklama

Maj 2011

Bry.

Ja się przyłączam do tych, co maja nie nadrobią. Idą kolejne zęby i mamy w domu marudera. Do tego ciągle ktoś u nas siedzi a TZ ma nadgodziny.

Jeszcze jutro jest zebranie w szkole starszej a zebrań po prostu nienawidzę. Jak mam iść do mojej byłej szkoły, siedzieć w miniaturowym krześle i słuchać bełkotu dziwnej nauczycielki to mnie skręca. Wyrodna ze mnie matka ale skoro nie dzwonią ze szkoły, na świadectwie jest wpis "zdała" i sprawdzam zeszyty i ćwiczenia co jakiś czas zupełnie mnie satysfakcjonuje :-D

Bra a jaki ty masz ten wózek co jesteś z niego zadowolona? Przypomnij jak się zwie proszę?

Jolek nie kładź dziecka na łóżko to więcej nie spadnie;-)
 
reklama
Tęsknie za czasami kiedy przewijanie było takie łatwe:-D. Teraz ledwo zdążę odpiąć Kluskowi pieluszkę już jest na brzuchu :confused2:
i przewijanie polega na tym, że ja ją przekręcam znów na plecki, dwie sekundy i znów na brzuszku :confused2:
 
:-D:-D

Młody wpitala opakowanie chusteczek podczas przewijania, ewentualnie próbuje złapać moje włosy i leży spokojnie podczas zmieniania pieluchy ... M ma z tym większy problem.
Co do przewijania to tez często zdarza mi się to robić na podłodze, ale na łóżku wygodniej :tak::tak: i można się pobarlozyc, po skonczonej toalecie :-D:-D
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry