Witam
Ale się uśmiałam przy twoim fimiku, Vikamcia

Sama bym się wkurzyła haha
Od wczoraj już jestem w Poznaniu, przyjechałam pociągiem, narzeczony dziś przyjeżdża samochodem ze wszystkimi rzeczami z bratem i teściem. A w pociągu co się działo, to chyba wiecie z wiadomości. Dobrze, że nie był opóźniony, ale tłok, ścisk niesamowity. Myślałam, że miejsca nie znajdę do siedzenia, a stać przez 3 h w tłoku sobie nie wyobrażałam, na pewno bym mdlała po kilka razy... Mój Łukasz znalazł przedział dla matek i kobiet w ciąży, a żeby tam dojść musiałam cały jeden wagon przejść i dojść do drugiego. Muszę powiedzieć, że kobiety to są zołzy jedne, nie ustąpią, nie przesuną się, mimo tego że mówisz, że jesteś w ciąży, mężczyźni starali się znaleźć dla mnie miejsce do przejścia... Już myślałam, że nie dojdę, duszno mi było, dobrze, że bez żadnych bagaży byłam. Usadowiłam się na swoim miejscu i dojechałam szczęśliwie do Poznania

Teściowie przywitali mnie kwiatami i z nadzieją, że będzie mi się u nich dobrze mieszkało
A dziś nic nie robię, tylko odpoczywam
