reklama

Maj 2011

Melia ja też chodzę z psem na spacer jest wielkościowo taki jak Twój Borys i jakoś szyjki nie mam krótszej. Bakterii w moczu też nie mam więc obalam głupie gadanie!
Ja nawet nie pomyślałam, że cokolwiek mi dolega to może się brać od kota czy psa. Zwierzaki mamy systematycznie odrobaczane, są czyste i zdrowe i w żaden sposób nie ma możliwości, żeby się od nich czymś zarazić. Więc dla mnie to stek bzdur, ale moja mama ma swoje teorie i nie mam siły już z nią dyskutować "bo ona wie najlepiej" ;-)

Dzień dobry Ciężarówki :-)
Wczoraj wieczorem byliśmy na zajęciach ze szkoły rodzenia i późno wróciliśmy i już nie miałam siły do Was zaglądać.
Ale zimnica u nas potworna brrr
Idę po herbatkę :tak:
 
reklama
Okropny ten mróz. Mąż mi dziś odpalił auto 20 minut przez wyjazdem żeby się nagrzało i nic, wsiadam a tam zimnica, szyby nawet musiałam drapać mimo, iż dmuchawa 20 min chodziła. Aż żal mi Mateusza rano budzić do szkoły, bo się biedak w aucie trzęsie. Wiosna, wiosna gdzie jesteś?
 
Cześć Słoneczka :) Oj zima zima wstrętna i jakoś nie zamierza sobie iść :(

Ja już prawie po śniadanku. Miałam dziś nieprzyjemną pobudkę rano... złapał mnie taki skurcz w łydkę i nie mogłam się go pozbyć. M próbował rozmasować ale co chwila głupi skurcz wracał. Zryczałam się niesamowicie z bólu.

Hope ale masz słodziaka w domku..a jak pozuje :):) och ja bym wszystkie takie psiaczki wycałowała wygłaskała....
 
Hope śliczny ten Twój psiaczek... Ja miałam takich 10 :szok:.... Ciężko było.... A moja Emi już teraz leciwa babka bo już 9 latek na karku ale czasem zachowuje się jak szczeniak....
Dla tych którzy znęcają się nad zwierzętami powinni przywrócić karę śmierci poprzedzoną torturami, fajnie by było....
 
Aj ja tez kocham zwierzaki;) Moj M sie smieje ze jakbym miala domek z ogrodkiem to wszystkie przybledy bym brala:P

Poziomki wracajcie do domu juz;) bo niedlugo znow szpital i wielkie oczekiwanie;)

Ktoras z was pisala ze jedna kwietniowka juz urodzila :szok: to tak jakbym teraz ja urodzila jestesmy w tym samym tyg. a sobie nie wyobrazam tego oj..:P
 
Hej niektóre z Was podczytują inne mamy, ja się skusiłam przed chwilką i się poryczałam na marcówkach i kwietniówkach czytając niusy z porodówek, zaczyna do mnie docierać że ten czas leci :szok:
 
ojej ... faktycznie dziewuszka z kwietniówek urodziła w 31 tc ... zdrówka dla nich.
Ja tez dombar czytam te opowieści i za każdym razem się wzruszam :) to takie dziwne uczucie, bo z jednej strony bardzo sie boje, ale z drugiej rownie bardzo chciałabym być juz na porodówce ..., oczywiście w maju, nie teraz...za wcześnie jeszcze.
 
Do mnie też już dociera, że czas nieubłaganie leci jak szalony. Najgorsze, że jeszcze tyle do zrobienia do porodu i zaczynam się bać, że nie zdążymy. A opowieści z innych wątków raczej nie czytam, choć kilka mi wpadło w ręce, na szczęście tych łatwych i śmiesznie opisanych. Na inne nie mam siły i ochoty.
 
reklama
Hej niektóre z Was podczytują inne mamy, ja się skusiłam przed chwilką i się poryczałam na marcówkach i kwietniówkach czytając niusy z porodówek, zaczyna do mnie docierać że ten czas leci :szok:
Dombar nie ma się co dziwić ja za każdym razem jak czytam opowieści z porodówek to ryczę raz ze strachu dwa ze wzruszenia.

Dziewczyny mam dzisiaj najazd szwagierka i kuzynka mojego P przyjeżdżają sprawdzić co u mnie słychać, więc tylko dopiję kawkę i lecę szybko posprzątać, bo gotowe zacząć mi sprzątać jak stwierdzą jakieś niedociągnięcia. Już mnie poinformowały że po porodzie będą mi przychodziły prać prasować sprzątać i gotować na szczęście moja mama przyjeżdża to uznały że będą przychodzić jak ona pojedzie. Masakra ja bardzo się cieszę że mama przyjedzie mi pomóc w pierwszych tygodniach ale potem chciałabym sama spróbować.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry