Igorek dziękuje wszystkim cioteczkom za pamięć i przesyła buziaki.
Goście już pojechali został nam tylko bałagan do sprzątnięcia.
Chrzciny skromne ale ogólnie udane. Igorek pół mszy marudził,dopiero jak go ksiądz polał wodą i diabełka z tyłka wygonił to się uspokoił

Pogoda dopisała rewelacyjnie, chociaż z rana było brzydko. Za to potem w domu jak to słońce dowaliło to sauna była.
Dziadki przez te kilka dni nacieszyli się wnusiem, a ja trochę odpoczęłam od dziecka a dziecię ode mnie

Za to jakie stęsknione do cycucha się tuliło
Dziś nam pogoda się skopała, cały dzień szaro i ponuro do tego deszcz co chwila!
Bra fajnie że u Ciebie chrzciny też udane... widziałam na NK zdjęcia
Mandrzejczuk i u nich też widać było ok, no chyba,że tylko na zdjęciach tak to wyglądało

Ciekawe jak tam u
Salsery?
Maja ja mam to szczęście,że jem śliwki i młodemu nic nie jest. Cieszę się strasznie bo akurat jest okres na węgierki,a ja je uwielbiam!!
Jolkaa nam się możesz zawsze wyżalić... Większość nas czeka wkrótce ten moment powrotu do pracy
Kamcia co się u Ciebie dzieje??
edit: Ale załapałam wkur**a !!! Pralka nam się zepsuła. M mówi że to pompa poszła bo wody nie chce odprowadzać!!!