Hej Dziewczyny!
U nas dzisiaj pochmurnie było, ale spacerek i tak zaliczony

My chrzciny mamy 4 września, więc jeszcze troszeczkę czasu zostało. Muszę sobie jakąś sukienkę kupić.. żeby tylko to takie proste było jak jeszcze się ma brzuszek.. Swoją drogą to ja chyba już nigdy go nie zrzucę

wyglądam jak hipo..
Jutro przyjezdza do nas moja siostra na 2 dni także pochodzimy po sklepach może coś się znajdzie.
Alex nam też znowu się samochód zepsuł.. Mamy chwilowo inny, i chyba kupimy nowy, bo mamy już dość.. co naprawimy jedną rzecz to psuje się następna, i tak w kólko.
Ja im bliżej października, tym coraz większego doła łapię..

Muszę wrócić na studia niestety.. ostatni rok mi został.. Tak mi szkoda zostawiać mojej niuni

Boję się strasznie, że nie podołam, że nie dam rady się obronić.. A najgorzej jest mi smutno z powodu tego, że będę musiała zostawiać mojego Skarba pod opieką niani

.. Co prawda tylko na kolka godzin dziennie, kiedy to np oboje z mężem będziemy w pracy czy na zajęciach.. Mam nadzieję, że rzadko się to będzie zdarzało...
Najchętniej byłabym z nią 24h/ dobę, tak jak teraz.. Żeby tylko pieniążki z nieba spadały, a studia się same skończyły

Żal mi tego ostatniego roku, skoro tyle już przeszłam.. a dobry i pewny fach będzie w ręku..
Dobra ponarzekałam sobie i pożaliłam się troszkę.. Od razu mi lepiej.. Dobrze, że Was mam

:*
Stęskniłam się

Mam nadzieję, że teraz będę częściej wpadać.. Postaram się
Podczytuję Was codziennie więc jestem na bieżąco.. Gorzej z pisaniem, bo co tylko nie zacznę to moja niunia się odzywa żeby się nią zainteresować
