Kurcze, ale produkujecie.. Musiałam trochę popracować, a teraz czytam..czytam i końca nie ma;-)
Jeśli chodzi o uzależnienie od stanu ciążowego to ja jestem w ciąży po raz drugi i ostatni, chociaż M. coś o trzecim dziecku wspomina.. Oszalał chyba! Powiedziałam, że mogę ewentualnie zaadoptować małego słodkiego Murzynka;-)
Sala porodowa - straszna
Cieszą mnie dobre wieści o Leo i kciuki mocno zaciskam, aby nasze Majowe Maluszki jutro opuściły szpitale i zamieszkały w swoich domkach:-)
Kciuki za agasim!
Jeśli chodzi o ascofer to mi tez zaleciła teraz gin. 3 x 1 tabletkę, bo miałam na skraju hemoglobinę, a przed porodem warto o jej stan zadbać.
Pieszczoszka - i tak długo wytrzymałaś, ja od razu jak mi pozwolili wstać to poszłam pod prysznic i zaglądałam jak się tam te moje podwozie ma

Ja nacinana nie byłam i pękniecie miałam jedno na 1 szew niewidoczne zupełnie, więc widok poza opuchlizną mnie nie zaskoczył. Tantum rosa sobie w wodzie rozpuszczaj i jak najwięcej się wietrz i psikaj takim sprayem do kwiatków aby nie podrażniać ran.
she - pytałaś o masaż.. więc ja go robię tak, że prawa nogę na kibelek stawiam i w kolanie zginam, kolano trzymam trochę na prawo odchylone i kombinuję

Ważne by uciskać w kierunku odbytu aż poczujesz opór. Tak nam tłumaczyła położna, ale nikt mi tego nigdy na żywo nie demonstrował, więc sama na czuja robię;-) Powodzenia
Zupkę na dzisiaj mam, bo wczoraj mega gar ugotowałam, lecę naleśniki smażyć, bo o 14:30 planuję małą z klubu odebrać. Jak zje to pójdzie z Babcią na spacer, a my z M. trochę pogrzeszymy;-) U nas z seksem ok, oczywiście jest go mniej niż normalnie, ale na przyzwoitym poziomie;-) Czasami wspieram się żelem do masażu a teraz tym migdałowym olejkiem. Korzystam póki mogę, bo po porodzie 6tyg. będzie bez
