• Weź udział w konkursie i wygraj laktator SmartSense i wyprawkę dla mamy 💖 Kliknij Do wygrania super nagrody, które ułatwią codzienne życie rodziców.

    Wygraj grę z serii Słonik Balonik dla maluszka 💖 Wchodź Zadanie jest proste. Działaj i wygrywaj

reklama

Maj 2012

reklama
Witajcie!
Pisze tutaj,tylko na chwile,bo nadal netu nie mamy-korzystam uprzejmosciowo jak ostatnio.
U nas ziemia nadal troche trzesie,przynajmnie 2razy na dzien odczuwamy,a w epicentrum i po 30-50razy na dzien-biedni ludzie :-(
My(dorosli i V)bez wiekszych zmian,za to Leo zlapal ostre przeziebienie.Wczoraj bylismi na e.r.bo bardzo zle oddychal przez zapchany nosek.Musze go kontrolowac,bo lekarz powiedzial ze trzeba bardzo uwazac,zeby mu sie nie pogorszylo bo choc plucka ma zdrowe,to jednak moga byc potem problemy.Prosze o trzymanie kciukow,bo nie chce zeby malenstwo wyladowalo ponownie w szpitalu i zeby go "meczyli"dla jego dobra:-( W niedziele chrzest Leo,ale czy do niego dojdzie sami nie wiemy.Zobaczymy co bedzie do pojutrza.
Pozdrawiamy Was Kochane Majoweczki :*
 
Hej dziewczyny :)

Dziś mam parę ambitnych planów:
Muszę kupić buraczki i je przygotować pysznie do obiadku :)
Muszę poprzeglądać ciuszki małego i już powymieniać parę na większe modele bo Gabryś sobie urósł leciutko.
muszę też coś ze sobą zrobić żeby jak ludź wyglądać
a wieczorkiem popiszę trochę do magisterki :P

Gabrysiątko poszalało trochę z rana i teraz już śpi. Całą noc mi stękał przez sen bo kupy nie mógł wydusić z siebie, nie wiem dlaczego ma takie problemy. Jakby go przy tym brzuch bolał to na pewno by nie spał i płakał więcej.

Od teściowej na dzień dziecka dostałam ręczniki takie czarnidła ze szok... No ale przydadzą się jak zacznę znów miesiączkę dostawać :P i jak włosy będę farbować :D na jej szczęście bardzo dobre gatunkowo :P

W ogóle mój tata dzwoni do mnie że moja najukochańsza babciusia zakupiła mi dywan do domu :O cholera wie jaki kolor i rozmiar... Ja sama jeszcze nawet nie wiem jaki mi rozmiar będzie potrzeby no ale ona stwierdziła że mam tu taką bidę z nędzą że jej gest będzie bardzo dla nas ważny. powiem krótko niech spierd...... !!!!!!!! nie na widzę takiej nadgorliwości !!!!!!!!!!!
 
Witajcie.


Dla naszych dzieciaczków - wszystkiego co najlepsze!


Ja dziś nie ogarniam po prostu... Małego co rano muszę brać do siebie do łóżka, to wtedy pośpi i da pospać nam... Wieczorem najlepiej śpi mu się na moim brzuchu, z walką u siebie w łóżeczku zasypia o północy... Nie wiem, ale zachowuje się tak jakby w jego łóżeczku żyły smoki podgryzające pięty... Przecież jak bąbla nauczę takich głupot, to będę miała przekichane... aczkolwiek - jak jestem już padnięta to zrobię naprawdę wszystko, żeby pospać godzinę.


Co do baby bluesa - na pewno miałam w szpitalu... I czasami zdarza mi się popłakać gdzieś w kącie raz na jakiś czas... A teraz dodatkowo moja mama wczoraj wylądowała w szpitalu z fatalnymi wynikami, nie wiedzą co jej jest, M. za kilka godzin wylatuje na 2 tygodnie... a ja zostaję z moim tatą i bratem. I jestem przerażona po prostu... Zostaję prawie sama z tym wszystkim... Nie wiem co zrobię żeby nie oszaleć...


pieszczoszka - gratulacje kochana!
azula - nie wiedziałam, że mieszkasz tak blisko mnie ;)
paulinka - zazdroszczę... mój ma ochotę na zabawy wtedy, kiedy my padamy już na nos, ja w szpitalu też beczałam... mój M przygotowywał się do dyplomu, więc wpadał do nas dosłownie na chwilę... przyjeżdżali moi rodzice - wtedy się jeszcze trzymałam, ale jak jechali do domu... w niedzielę, dzień przed wyjściem miałam straszny kryzys. Małego naświetlałam cały dzień lampą ze względu na żółtaczkę (pilnowała go moja mama, M miał w tym czasie swój dyplom) - był u mnie cały czas na sali, co chwila ściągał z oczu okularki... a kiedy przyszła pielęgniarka z tekstem, że w nocy również zostawiają go mnie i mam go naświetlać dopóki wytrzymam (ja już zasypiałam na siedząco) - najlepiej tak do 2, 3 - im dłużej tym lepiej da Małego, to już pękłam... Ja praktycznie nie mogłam siedzieć, bo szwy bolały nieziemsko, a jego pilnować do rana najlepiej, a potem zajmować się nim cały dzień... Wtedy też porozmawiałam z b. sympatyczną panią neonatolog, która powiedziała, że na noc mam go odwieźć pielęgniarkom do naświetlania, bo jak na mnie patzy to widzi, że ledwie się trzymam na nogach... To był totalny koszmar, całą niedzielę płakałam mamie w rękaw... Później okazało się, że żadna apteka nie ma mleka w płynie, które mi sie kończyło... oczywiście na noc musiałam małemu dać moje, pomimo, że np. dzieciaki przebywające w inkubatorach były karmione szpitalnym - niezła sprawiedliwość. I to mnie przerosło... 0 23 mój M wracając z Krakowa kupił mleko w proszku, które oczywiście się nie nadawało, więc z łaski na uciechę pani stwierdziła, że mi POŻYCZY to mleko, a ja mam je odkupić... Jak mąż przyjechał płakałam dla odmiany w jego rękaw, on nie wiedział jak wyjść i mnie zostawić w takim stanie... Dzisiaj żąłuję, mogłam poprosić o jakąś tabletkę na uspokojenie, ale wtedy o tym nie pomyślałam... pobyt w szpitalu wspominam jako najgorszy koszmar, gdzie nikt nic nie pomógł (ja nawet nie wiedziałam, jak przewinąć Krzysia, pomogła mi dziewczyna leżąca ze mną na sali...), ale skrytykować potrafiły (bo Mały przesikał bokiem pampka). Podobno zamykają tę porodówkę i przenoszą do miasta obok, bo jest nieopłacalna ze względu na małą ilość porodów... Położne były cudowne, ale pielęgniarki od noworodków - tragednia, miałam wrażenie, że pracują tam za karę co niektóre.

Wyżaliłam się i chyba mi trochę lżej... wywaliłam to z siebie, a kisiło się naprawdę długo... :-(
 
czesc dziewczyny! moj maly tez wlasnie zasnal. w nocy ladnie spal, ale o 6.45 sie obudzil i dopiero teraz udalo mi sie go uspic. sniadanie jadlam z nim na rekach i oczywiscie nic pozytecznego wiecej dzis nie zrobilam. zmykam troche poogarniac poki moge. mam nadzieje ze 2 godzinki pospi.
milego dnia Wam zycze! kciuki za potrzebujace! fiore, bedzie dobrze!
majorka, trzymaj sie tam dzielnie :)
 
Witam!!!:-)

Lenka śpi w tą pluchę na ganeczku w wózku ;-) wiec mam spokój. Na dworzu śpi po 3-4h :-) w domu jakoś krócej :-p

Julci kupiłam wczoraj mega zestaw kredek bambino w drewnie więc w kolorowaniu nie widać końca :-p:-D

Mężunio w pracy, a ja zbieram energię żeby zupkę nastawić :-pDziś pomidorowa. Spróbujemy jak mała zareaguje ;-)

Trochę skubię zakazanych dietowo przyjemności jak truskawki, czekolady, cytryna do herbaty i puki co nie ma rewolucji w postaci bólu brzuszka czy wysypki ;-) na pewno po grillowanej piersi z indyka coś jej ciężko było bo kwękała cały dzień :baffled:

Dorka powiem Ci że my z D też nieźle zaziębieni. Ból gardła, kaszel, katar... :baffled::nerd: I malutką się opiekujemy razem :tak:

Pieszczoszka GRATULACJE!!!

majorka &&&&

elvie mi się wydaje że żadne pieluchy nie dorównają oryginalnym Pampersom :tak: U nas Julka przesikiwała Happy, Huggies, Dady, babydream i inne wypróbowane. Jedynie Pampers aktiv baby wytrzymywały :-D bo już te sleep&play porażka :-D
Przy Lence Dadę zakładam na dzień w domu a na noc i wyjścia jednak Pampers :tak:


babyblues nas ominął i mam nadzieję że nie zawita. Tym razem macierzyństwo przeżywam zupełnie inaczej niż prawie 5 lat temu jako 21-latka.
Cieszę się każdą chwilą z dziewczynkami, nocne wstawanie mi nie przeszkadza, druga sprawa że Lena grzeczniejsza niż Jula była w tym czasie:-p no i doświadczenie swoje robi :-D:tak:

mleczko na początku też mam bardziej wodniste a potem śnieżno białe. Mała dostaje cysia na żądanie i je średnio co 3h aczkolwiek jedno karmienie rozkłada sobie sama na 3 razy :-D
na zatrzymanie laktacji - szałwia
:tak::tak::tak:

Dobra idę się tą zupą zająć bo córka zgłodnieje i będzie wtopa :-p

Dla wszystkich dzieci małych i dużych WSZYSTKIEGO CO NAJLEPSZE!!!! :-):-):-)
 
witam ja na chwilke , potem powiem co i jak bo mala nadal mało przybiera , teraz po kazdym karmieniu odciagnietym obojetnie ile go bedzie mam jej dorabiac 50 ml mm...
pytanie gdzie zamawiacie te kropelki sam simpleX?? i czy to typowe na kolki czy mozna podawac tez jak ma cproblemy z nadmiarem gazow ktore ciezko wychodza????
 
Dziewczyny pięknościowe te Wasze Maluchy :))))))) tylko całować.

A mój mały zasraniec dalej uskutecznia brudzenie świeżo ubranej pieluchy... 3 na godzinę już mnie nie dziwią.
Jeszcze parę godzin i dzień dziecka się kończy... Od mojej mamy w ramach tego święta dostałam kisiel :P Gabryś zmutowanego misia, paczkę pieluch półśpiochy, także bardzo praktycznie :) Ode mnie wyrodnej matki dostaje tylko i wyłącznie cyca i tym musi się dziś zadowolić...

W niedziele w Zielonej Górze Uniwersytet organizuje Dni Nauki. Oczywiście będę z małym godnie reprezentować wydział i będę ukazywać ludności cuda natury :P Mój promotor poinformował mnie że klatka z poidełkiem dla Gabrysia przygotowana i mogę być dumna że tak wspaniały okaz będzie zdobił nasze stanowisko. To są żarty pana promotora właśnie... Ciekawe jak będzie żartował jak mu wcisną latorośl mą na ręce :P

Pozdrówka :***************
 
reklama
Witam!!!!!
Wszystkim maluszkom zycze szczesliwego Dnia Dziecka.
Doczytalam Was , ale nie mam weny do pisania , jakas jestem dzis do niczego wszystko mnie drazni.
Synus moj jak ma pic z cyca to najpierw dostaje ataku histerii jak sie uspokoi to popije z 3min i usypia, pospi z 10min i to samo. Mam nadzieje ze mu to minie bo dzis to przechodzi sam siebie.:wściekła/y:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry