reklama

Maj 2012

Witam,
trochę poczytałam, ale wszystkiego nie jestem w stanie nadrobić, bo już się Maciek włączył.
Życzę Wam miłej niedzieli, do nas dziś moja siostra przyjeżdża i do środy będzie, więc na net czasu nie będę miała.

pieszczoszka - my 2 razy użyliśmy termometru, bo czopków nie miałam, a masaże i leżenie na brzuszku nie pomagały:-( W szoku byłam ile tej kupy w Maćku siedziało:szok: jakby z tydzień nie robił:szok: a nie robił dzień i dwie noce. Pamiętam, że na Lenkę działała ciepła kąpiel i do wanienki nam zawsze kupy robiła:-D Zauważyłam też, że wpływ na zaparcia Maćka ma moja dieta i te zaparcia się u nas pokrywają, tylko ja sobie lepiej z nimi radzę;-) Jak za mało piję to mały ma kupkowy problem, więc się teraz pilnuję i activię z suszoną śliwką jem, ale u Ciebie to pewnie nie zadziała, bo nie karmisz piersią przecież.
 
reklama
Pieszczoszka u mnie pomaga pojenie dużą ilością przegotowanej wody - czystej, bez żadnych dodatków. Mamy po 2 kupy dziennie nieraz. A do tego, jak mówiła Annte - podkurczanie nóżek, masaż brzuszka, a kiedy położysz Laurunię na brzuszku spróbuj masować krzyż. Ewentualnie raz w tygodniu możesz podawać Lakcid - na lepszą pracę jelit (to radziła położna) lub kup herbatke z Hippa na trawienie.
 
pieszczoszka a co ile robi laurunia kupę ?
my początkowo jak mała zaczeła mieć problemy z brzuszkiem i kupą to też ładowaliśmy czopka i odrazu pomagało ale po 2 razach z rzedu postanowiliśmy jej nie pomagać żeby się nie przyzwyczaiła noi teraz potrafi się cały dzień pręzyć i nic jej nie dajemy i sama zawsze zrobi po jakimś czasie i po dużym wysiłku szkoda mi jej bo się męczy więc próbujemy jej pomóc tak jak pisały dziewczyny leżenie na brzuszku i masuje dleikatnie po krzyżu bardzo pomaga ciepła kąpiel w takiej kapieli zawsze jest spokojna widac że jej ulge przynosi masarz brzuszka podkórczanie nózek
 
Witam się i ja. Dzisiaj Ula dała nam pospać bo pominąwszy nocne karmienie 2,5 raza (raz jej się chyba pić chciało bo po 2 minutach zasnęła i obudziła się godzinę później) wstała dopiero po 9. U nas z kupą problemów brak- jest ich kilka dziennie. Czasem owszem trochę się spina ale nie trwa to długo.

W Łodzi pogoda przepiękna ale na spacer pójdziemy dopiero po południu bo słonce grzeje niemiłosiernie a niestety do cienia kawałek mamy. Obiad mam zrobiony więc nic nie muszę :) Trochę się polenimy a po południu dłuuuugi spacer.
Miłego dnia wszystkim życzę. A Wikasikowi zaległe najserdeczniejsze życzenia z okazji rocznicy.
 
reklama
my mamy jedną kupę na dzień, półtora. na razie nie pomagamy czopkami, ani termometrem, bo mimo spięcia i marudzenia nie ma płaczu i jakoś Hania daje radę. dopajamy i masujemy..

wczoraj było super:) było tylko 16os (większość odmówiła:/), ale i tak się wybawiliśmy. była orkiestra i ludzie, którzy przyszli na piwo (nasza sala była zamknięta) - wszyscy tańczyli na podwórku na "kostkowym parkiecie".
po tej mojej ciąży mam b. słabą głowę do picia - szumiało w niej po 4 drinkach:) bardzo się cieszę, że udało mi się wyrwać z domu, choć przyznam się, że matce poza niezbędnymi informacjami wytłumaczyłam jak się udziela pierwszej pomocy niemowlakowi:D i przechodziłam stres, choć ona sama wychowała 4dzieci i nieraz zajmowała się Bartim.

miłej niedzieli Kochane:)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry